Mistrzostwa świata kulą u nogi dla polskiego klubu. "Znikąd pomocy, zostaliśmy z tym sami"
Nie dla każdego klubu organizacja mistrzostw świata wiąże się z dumą czy też korzyściami. Dariusz Melon, właściciel ŁKS wprost załamuje ręce. - Powiedziano nam, że musimy się stąd wynieść w tym i w tym okresie. I róbcie, co chcecie. To znaczy nikogo nie obchodzi gdzie będziemy grali, gdzie trenowali - mówi.

We wrześniu Polska będzie gospodarzem mistrzostw świata kobiet do lat 20. 24 reprezentacje będą grały w Sosnowcu, Katowicach, Bielsku-Białej i Łodzi. Stadion ŁKS będzie najbardziej oblegany. Tu zostanie rozegranych 20 spotkań, w tym ćwierćfinały, półfinały, o trzecie miejsce i finał.To oznacza, że w tym czasie z obiektu nie będzie mógł korzystać ŁKS. Jak się okazuje cały klub musi wynieść się ze stadionu przy al. Unii, ale także z boisk treningowych.
To na pewno bardzo duże wyzwanie logistyczne i znaczny dyskomfort z tym związany. Przez dwa miesiące, bo de facto to jest okres sierpnia i września, niestety nie będzie możliwości korzystania z obiektów
- Będzie za to konieczność, odbywania treningów poza naszą siedzibą, a zakładam, że również poza Łodzią. To nie jest kwestia tygodnia czy dwóch, ale dwóch miesięcy, a to jest bardzo długo. Mamy obawy dotyczące tego, że może mieć to wpływ na organizację działalności klubu w tym czasie - dodaje.
Właściciel ŁKS: Musimy się po prostu wynieść
Bardziej dosadnie o problemach mówi Dariusz Melon, większościowy właściciel ŁKS. Jest bardzo zaskoczony tym, że klub został z problemem pozostawiony sam sobie. - Prezes bardzo dyplomatycznie się wypowiedział i oczywiście my jako klub, jako Łodzianie bardzo cieszymy się z tych mistrzostw na terenie ŁKS. Natomiast dla mnie jednym z większych takich zaskoczeń, jest to, że faktycznie po prostu zostaliśmy z tym sami. Nam powiedziano, że musimy się stąd wynieść w tym i w tym okresie. I róbcie, co chcecie - twierdzi Melon.
To sprawia, że klub w pewnym sensie będzie "bezdomny" i tułał po okolicach Łodzi. - Nikogo nie obchodzi, gdzie będziemy grali, gdzie trenowali. A to są dosyć poważne rozgrywki. Ja inwestuję w to duże pieniądze, a piłkarze po prostu żyją z uprawiania tej dyscypliny. Mamy mistrzostwa, a wy róbcie co chcecie - zaznacza Melon. - Te problemy są potężne tak naprawdę. My w tej chwili organizujemy bazę treningową w Konstantynowie dla pierwszej drużyny, szatnie w Sport Arenie, akademia będą grała może w Pabianicach, a może na Kolejarzu.
Właściciel ŁKS podkreśla, że absolutnie nie jest przeciwko idei mistrzostw świata w Polsce. Z jego wypowiedzi wynika jednak, że nikt nie kiwnął palcem, by wziąć pod uwagę interesy klubu. - Nie tak to powinno wyglądać i jesteśmy tutaj bardzo z tego powodu niezadowoleni. Nie dlatego, że są te mistrzostwa, tylko dlatego, że nie ma znikąd pomocy. Nie mamy olbrzymich zasobów ani ludzkich, ani po prostu organizacyjnych, żeby teraz nagle na dwa miesiące wynieść się stąd jako klub, jako piłkarze i tak naprawdę to nie wiadomo dokąd - dodaje Melon.






![Liga Narodów: Włoszki dominują i pokonują Belgię bez straty seta [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1AK4L8EBD0T7-C401.webp)

![Niemiec po raz pierwszy w karierze zagra w finale Wimbledonu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1AKF9E8Y868O-C401.webp)



![Polska - Brazylia w Lidze Narodów: najlepsze asy serwisowe meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1ACJLMBQSRH5-C401.webp)