Reklama

Reklama

ŁKS musi uporządkować sprawy własnościowe

Dla przyszłości piłkarskiej spółki ŁKS Łódź fundamentalną sprawą jest jak najszybsze uporządkowanie spraw własnościowych. Mówił o tym we wtorek na konferencji prasowej wiceprezydent Łodzi Włodzimierz Tomaszewski.

Dla przyszłości piłkarskiej spółki ŁKS Łódź fundamentalną sprawą jest jak najszybsze uporządkowanie spraw własnościowych. Mówił o tym we wtorek na konferencji prasowej wiceprezydent Łodzi Włodzimierz Tomaszewski.

Poinformował, że z audytu przeprowadzonego w spółce na zlecenie władz miasta wynika, że do księgi akcyjnej jako udziałowcy wpisani są: Stowarzyszenie ŁKS (1 procent akcji), Ilona Goszczyńska (49,5 procent) i Grzegorz Klejman (49,5 procent).

"Niejasny jest jednak sposób przeniesienia tych akcji przez pana Breikstasa zarówno na panią Goszczyńską, jak i na pana Klejmana. Ponadto z dokumentów wynika, że pani Goszczyńska zobowiązała się sprzedać swoje akcje panu Klejmanowi, ale na powyższe zbycie nie ma wymaganej statutem spółki uchwały walnego zgromadzenia, a jedynie oświadczenia pozostałych akcjonariuszy" - wyjaśnił Tomaszewski.

Reklama

Podkreślił, że w związku z tymi niejasnościami należy wiążąco ustalić, do kogo i w jakich proporcjach należą akcje. "Jeżeli nie dojdzie do ugody w tym zakresie lub ewentualnego rozstrzygnięcia sądowego, to miasto nie będzie mogło podejmować dalszych działań dotyczących przyszłości ŁKS".

Tomaszewski dodał, że zobowiązania spółki sięgają kwoty 9 mln zł, z czego ok. 5 mln zł to "zobowiązania dotyczące struktur, które rozlicza Polski Związek Piłki Nożnej".

Wiceprezydent Łodzi poinformował, że władze miasta kontynuują rozmowy z potencjalnymi inwestorami zainteresowanymi przejęciem piłkarskiej spółki ŁKS, jednak do ich pozytywnego zakończenia niezbędne jest wyjaśnienie spraw własnościowych.

Przed sobotnim spotkaniem 1. ligi z Górnikiem Łęczna piłkarze ŁKS założyli koszulki z napisem "Ostatni mecz?". W ten sposób zaprotestowali przeciwko aktualnej sytuacji w klubie.

Zawodnicy domagali się m.in. od dwóch akcjonariuszy (Stowarzyszenia ŁKS i Ilony Goszczyńskiej) zgody na ujawnienie wyników audytu oraz na przekazanie miastu za symboliczną złotówkę akcji należących do Goszczyńskiej.

Oczekiwania piłkarzy zostały częściowo spełnione. We wtorek, przed konferencją zorganizowaną przez wiceprezydenta Tomaszewskiego, Stowarzyszenie ŁKS i Ilona Goszczyńska dostarczyli do magistratu zgodę na upublicznienie wyników audytu wszystkim podmiotom zainteresowanym przejęciem pierwszoligowej drużyny ŁKS.

Po południu Ilona Goszczyńska opublikowała oświadczenie, w którym napisała m.in., że jest gotowa "przekazać nieodpłatnie posiadane akcje ŁKS SSA Urzędowi Miasta Łodzi lub innemu podmiotowi wskazanemu przez UMŁ, pod warunkiem zapewnienia dalszego finansowania Klubu na godnym poziomie i zapewnienia kontynuowania ponad 100-letniej tradycji".

Prokurent piłkarskiej spółki Marek Łopiński poinformował z kolei PAP, że "rada nadzorcza zobowiązała zarząd ŁKS SSA do niezwłocznego złożenia w sądzie wniosku o ustalenie składu akcjonariatu spółki".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL