Kulesza ogłasza ws. Wisły i Śląska. Potężne kary, padły słowa o walkowerze
Spore zamieszanie od kilku dni panuje w związku z meczem Śląska Wrocław z Wisłą Kraków. Kibice drugiej z drużyn nie mogliby pojawić się na obiekcie w stolicy Dolnego Śląska. Z tego powodu wściekł się Jarosław Królewski. Prezes "Białej Gwiazdy" dziś oficjalnie ogłosił, że piłkarze gości odpuszczą wyjazd, wobec czego spotkanie nie dojdzie do skutku. Sprawę na antenie TVP Sport skomentował już Cezary Kulesza. "Będą potężne kary" - zapowiedział szef PZPN. Następnie wprost wyznał na temat potencjalnego walkowera.

Kibice Wisły Kraków wciąż nie są mile widziani na większości polskich stadionów. Jarosław Królewski ma dosyć takiej sytuacji i walczy o to, by wreszcie piłkarze "Białej Gwiazdy" podczas każdego starcia o stawkę mogli liczyć na doping swoich sympatyków. Nie byłoby to jednak możliwe we Wrocławiu ze względu na brak zgody organizatora. Od kilku dni trwają więc przepychanki medialne między Śląskiem a działaczem ze stolicy Małopolski.
Prawdziwa burza miała miejsce zwłaszcza dzisiaj, kiedy to prezes lidera pierwszej ligi wytoczył najcięższe działa. W mediach społecznościowych 40-latek ogłosił, że zespół nie pojawi się w weekend w stolicy Dolnego Śląska. "Podjąłem ostateczną i nieodwołalną decyzję: piłkarze Wisły Kraków nie zagrają w ten weekend meczu ligowego we Wrocławiu. Ta decyzja jest nieodwołalna i nienegocjowalna. Wierzę, że Wiślacy oraz wszyscy Ci, którym zależy na zmianach w polskiej piłce nożnej, zrozumieją jej sens" - napisał w oświadczeniu.
Gospodarze nadchodzącego starcia także mają swoje za uszami. Działacze z Wrocławia twierdzili, iż decyzja o niewpuszczeniu sympatyków z Krakowa została podjęta wspólnie z policją. Lucyna Rekowska z Komendy Głównej Policji w rozmowie z Wirtualną Polską temu jednak zaprzeczyła. "Nie godzimy się, by opinii publicznej przekazywane były nieprawdziwe informacje, które godzą w wizerunek naszej formacji" - oświadczyła. Zaledwie kilka godzin po tych słowach cytowane wyżej przez nas oświadczenie wydał właśnie Jarosław Królewski.
Cezary Kulesza otwarcie o karach dla Wisły i Śląska. Nie będzie pobłażania
Gorąco zrobiło się także w PZPN. Sprawę na antenie TVP Sport skomentował Cezary Kulesza. Nie miał on dobrych wieści dla działaczy obu klubów. "Ze strony PZPN była mediacja. Rozmawialiśmy z Jarosławem Królewskim i Remigiuszem Jezierskim i każdy z nich stoi przy swoim stanowisku. Komisja dyscyplinarna usiądzie, rozważy wszystkie argumenty i podejmie decyzje. A będą to potężne kary" - powiedział. Następnie uchylił rąbka tajemnicy. "Musimy działać stopniowo. Konsultujemy wszystko z działem prawnym. Jeżeli będzie taka możliwość, to będzie obopólny walkower. Z regulaminu wynika, że dostanie Wisła, bo nie dojedzie na ten mecz, ale tak samo może dostać Śląsk Wrocław" - dodał.
Potencjalny walkower zaboli obie drużyny. "Biała Gwiazda", pomimo komfortowej sytuacji w tabeli, jeszcze nie jest pewna awansu do PKO BP Ekstraklasy. Śląsk zaś musi gonić czołowe ekipy. Nikomu więc nie uśmiecha się strata punktów bez walki na boisku.












