Reklama

Reklama

Korona ma płynność finansową

- Klub ma dobrą płynność finansową, zysk za ubiegły rok (na koniec czerwca) wyniósł 541 tys. zł. - oświadczył Adam Żak, prezes kieleckiego klubu.

- W takiej sytuacji, niezagrożonej dla dalszego funkcjonowania, główny właściciel Korony Krzysztof Klicki sprzeda go w najbliższych dniach prezydentowi miasta, który ma upoważnienie radnych do zawarcia tej transakcji - oświadczył Adam Żak, prezes kieleckiego klubu.

Do podpisania umowy może dojść nawet na początku przyszłego tygodnia, jako że od piątku przedstawiciele prezydenta w klubie zapoznają się z dokumentacją Korony, szczególnie sprawami finansowymi, zobowiązaniami i umowami sponsorskimi. Kilka dni powinno wystarczyć na ostateczne wnioski i doprowadzenie do sprzedaży za 500 tys. klubu, którego wartość określana jest na ok. 10 mln, biorąc pod uwagę ceny piłkarzy, majątek trwały ok. 340 tys, należności za transfery, które w pełni trafiają do kasy Korony, a nie do właściciela, i przeznaczane są w części na bieżącą działalność. Wszystkie karty zawodników są także własnością klubu jako SSA. Nigdy też w spółce Korona nie wypłacono dywidendy.

Reklama

Ceny biletów na pierwsze spotkanie w I lidze, ustalono bardzo nisko, średnio o 40 proc. mniej niż wynosiły w ekstraklasie, aby zachęcić kibiców do przyjścia na stadion i wsparcia piłkarzy w walce o punkty. Natomiast na następne mecze ceny biletów ustali nowy właściciel klubu. Żaden z dotychczasowych partnerów handlowych - czyli reklamodawców nie zażądał renegocjacji umowy na reklamę, z powodu degradacji zespołu.

Nowy właściciel, czyli Urząd Miasta opracuje budżet klubu I ligowego, w którym znaczną pozycję stanowić będą wynagrodzenia piłkarzy, mających wieloletnie kontrakty z Koroną. Niektórzy pewnie jeszcze odejdą do końca sierpnia.

Dotychczas z klubem pożegnało się dziewięciu piłkarzy: Piotr Celeban (Śląsk Wrocław), Andrius Skerla (Jagiellonia Białystok), Wojciech Kowalewski (Iraklis Saloniki), Grzegorz Bonin (Górnik Zabrze), Marcin Kuś (Istambul BB), Marcin Robak i Maciej Mielcarz (Widzew Łódź), Marcin Kaczmarek i Maciej Kowalczyk (Lechia Gdańsk), oraz usunięci przez klub za udział w drużynie, która ustawiała mecze w trzeciej lidze - Jakub Zabłocki (Polonia Bytom) i Hermes (Jagiellonia Białystok).

Poprzedni budżet (sezon 2007/2008) w ekstraklasie zamknął się kwotą 23,7 mln, w tym zarobki piłkarzy kosztowały blisko 14 mln, a sponsorzy poza właścicielem klubu, dołożyli ok. 2 mln.

Podczas konferencji prasowej, odczytano oświadczenie właściciela klubu, Krzysztofa Klickiego, który podziękował wszystkim za udział w osiągnięciu wyników sportowych, życzył by Korona pod skrzydłami władz miasta kontynuowała dobre formy działalności i szybko wróciła do ekstraklasy.

- Nigdy nie odnosiłem korzyści finansowych z działalności klubu, w ciągu 6 lat sponsorowania wydałem ponad 30 mln zł. Największą satysfakcją były sportowe sukcesy drużyny, kibicowski zryw i identyfikacja z Koroną kieleckiej społeczności - napisał Klicki. - Jestem dumny z sukcesów koroniarskiej młodzieży - wicemistrzostwa Młodej Ekstraklasy, mistrzostwa Polski juniorów starszych i 22 reprezentantów Polski w różnych kategoriach wiekowych. Ostatnie decyzje Trybunału PKOl rozwiały moje nadzieje na znormalizowanie sytuacji w polskiej piłce nożnej. Jestem przekonany, że proces karania Korony poprzez organa związkowe nie miał nic wspólnego z rzeczową oceną faktów, lecz był publiczna szopką mającą pokazać społeczeństwu determinację piłkarskich władz w walce z korupcją. Bardzo dotkliwie i na pokaz, ukarany został klub, jego właściciel i kibice, zaś faktyczni sprawcy korupcji - zawodnicy, trenerzy oraz Ci, którzy stworzyli i tolerowali system korupcyjny w polskiej piłce, piłkarscy decydenci, pozostali bezkarni.

Dowiedz się więcej na temat: właściciel | korony | klub | korona

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje