Japończyk wybrał Polskę i nie dowierzał. To go najbardziej zaskoczyło
Kosei Iwao swoją karierę w Polsce rozpoczynał od poziomu czwartej ligi. Dzisiaj Japończyk jest jednym z czołowych zawodników Puszczy Niepołomice, która wciąż może awansować do Ekstraklasy. 28-latek na łamach "Przeglądu Sportowego Onetu" podsumował swój sześcioletni pobyt w naszym kraju. Jak zaznacza, jedna rzecz zaskoczyła go szczególnie mocno.

Na początku XXI wieku widok Japończyka na polskich boiskach był czymś osobliwym. Z czasem sytuacja zaczęła się zmieniać, a przybysze z Azji coraz chętniej zaczęli zaglądać do naszego kraju. Co ciekawe, nie dotyczy to jedynie najwyższych klas rozgrywkowych. Sporo z Japończyków gra w piłkę w Polsce poza poziomem centralnym, co docelowo ma pomóc im się wypromować w nowym środowisku.
Takim przykładem bez wątpienia jest Kosei Iwao, jeden z czołowych zawodników Puszczy Niepołomice w kończącym się sezonie Betclic 1. Ligi. Japończyk do Polski przyleciał w 2020 roku zasilając szeregi czwartoligowej Ilanki Rzepin. Iwao wówczas grał jedynie w rozgrywkach uniwersyteckich, w ojczyźnie nie rozpoczął profesjonalnej kariery.
Iwao nie zagrzał tam jednak dużo miejsca. Jego umiejętności wychwycili działacze grających wówczas w II lidze Wigrach Suwałki. Po latach Japończyk na trzecim szczeblu rozgrywkowym grał również w Stali Stalowa Wola. Najwięcej czasu spędził jednak w trzecioligowej Siarce Tarnobrzeg. To właśnie z tego klubu latem trafił na zaplecze Ekstraklasy przechodząc do Puszczy Niepołomice.
Japończyk mieszka w Polsce od sześciu lat. Najbardziej zaskoczył go alkohol obecny w szatni
Iwao dzisiaj jest jednym z kluczowych zawodników Puszczy, która wciąż ma realne szanse na grę w barażach o awans do Ekstraklasy. Japończyk z siedmioma golami na koncie jest najlepszym strzelcem zespołu z Niepołomic.
Iwao mieszka w naszym kraju od sześciu lat i zdołał się zaaklimatyzować. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onetem" opowiedział o swoim codziennym życiu w Polsce. 28-latek związał się z Polką, lecz w jego przypadku nauka języka polskiego idzie bardzo opornie. Sam przyznaje, że zna jedynie proste słowa jak "ja mówię po polsku". Generalnie jednak jego stosunek do Polski jest bardzo pozytywny.
- Lubię życie w Polsce. Podoba mi się tutaj. Wszyscy ludzie mili, koledzy są bardzo sympatyczni. Podoba mi się Kraków, Warszawa, Gdańsk czy Poznań. Naprawdę lubię Polskę. (...) Ludzie w Polsce są bardziej przyjacielscy. W Japonii mają więcej dystansu. W Polsce szybciej zostaje się przyjaciółmi. Polacy chętniej spotykają się, a gdy idziesz do sklepu, mówią "dzień dobry", "do widzenia". W Japonii tak nie robimy - opowiada zawodnik Puszczy Niepołomice.
Jako pewnego rodzaju mankamenty Iwao wskazuje trudną dostępność japońskiego jedzenia, do którego był przyzwyczajony przez lata życia w ojczyźnie. 28-latek wskazał również na jedną rzecz, która bardzo go zaskoczyła. Mowa o spożywaniu alkoholu przez piłkarzy tuż po zakończeniu meczu.
- Gdy przyjechałem do Polski, zobaczyłem, że koledzy piją piwo lub inny alkohol po meczu. I to w prawie każdym zespole. W Japonii to niemożliwe. W Puszczy można tylko wtedy, gdy trener pozwala, ale nie zawsze tak się dzieje. Ja jednak nie piję, nie lubię piwa i w ogóle alkoholu. W Japonii sake także nie piłem - opowiada Kosei Iwao.
Zobacz również:













