Reklama

Reklama

I liga. Po hat-tricku Gergela "Słoniki" uciekają

Bruk-Bet Termalica wygrał w Olsztynie ze Stomilem 4:1 i umocnił się na prowadzeniu w piłkarskiej pierwszej lidze. Bohaterem meczu był Roman Gergel, który zdobył trzy gole. W tabeli zespół z Niecieczy ma już 10 punktów przewagi nad ŁKS Łodź i 11 nad Górnikiem Łęczna.

32-letni Słowak, były zawodnik Górnika Zabrze, wpisał się na listę strzelców w 13., 16. i 80. minucie. W tym sezonie ma już 14 bramek i o trzy trafienia wyprzedza Kamila Zapolnika z Miedzi Legnica.

W 17. kolejce Zapolnik miał wyborną okazję, by poprawić osiągnięcie, ale w wyjazdowym spotkaniu z Zagłębiem Sosnowiec (2:0) nie wykorzystał rzutu karnego. Tym razem dwa razy do siatki trafił doświadczony Szymon Matuszek - w 72. i 82. minucie.

Miedź nie przegrała żadnego z ostatnich pięciu meczów. Cztery zwycięstwa i remis przyniosły jej 13 punktów, a w pierwszoligowej tabeli awansowała z 11. na piąte miejsce. Legniczanie mają 27 pkt, tyle samo co będący za nimi GKS Tychy i Radomiak; oba te kluby jednak rozegrały mniej spotkań.

Reklama

Na czele Bruk-Bet Termalica - 42, przed ŁKS - 32, Górnikiem - 31 i Arką Gdynia - 29. W niedzielę ekipa z Łęcznej zagra na wyjeździe z bardzo dobrze spisującą się ostatnio Sandecją Nowy Sącz, która pod wodzą trenera Dariusza Dudka opuściła pozycję "czerwonej latarni". Sandecja odnotowała trzy wygrane z rzędu.

ŁKS w tej kolejce pauzuje, a mecz z GKS Tychy odbędzie się dopiero 20 lutego 2021 roku. Z powodu przypadków COVID-19 w obu łódzkich klubach, w tej serii nie dojdzie też do potyczki Widzewa z Odrą w Opolu - nowy termin to 10 marca.

W tej sytuacji tegoroczne zmagania na zapleczu ekstraklasy zakończą niedzielne mecze Sandecji z Górnikiem i Korony Kielce z Radomiakiem Radom.

W sobotę punkty stracił jeden ze spadkowiczów z elity i jednocześnie faworytów 1. ligi 2020/21 - Arka. Zremisowała z Chrobrym Głogów 1:1. W 81. minucie gola dla gości zdobył Paweł Oleksy, który kilka lat temu krótko grał w Arce.

Mimo zmiany trenera nadal nie wiedzie się Resovii. Beniaminek uległ GKS Jastrzębie 1:2 i wciąż jest ostatni, 18. w tabeli. Pod koniec listopada szkoleniowcem rzeszowian został Radosław Mroczkowski, kiedyś pracujący w sztabie selekcjonera Leo Beenhakkera. Z nim na ławce beniaminek poniósł trzy porażki i bezbramkowo zremisował z Radomiakiem.(PAP)

Więcej aktualności sportowych znajdziesz na sport.interia.pl! Kliknij tutaj!

giel/ pp/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje