Reklama

Reklama

I liga. Lider lepszy w szlagierze, kolejna porażka GKS

Prowadzący w tabeli 1. ligi Raków Częstochowa pokonał u siebie wicelidera Sandecję Nowy Sącz 2:0 w szlagierze 16. kolejki. Trwa zła seria GKS Katowice, który przegrał czwarty z pięciu ostatnich meczów, tym razem u siebie z Wartą Poznań 0:2.

Bramki dla Rakowa zdobyli Andrzej Niewulis i Maciej Domański. Dla częstochowian to pierwsza wygrana po serii trzech remisów, a łącznie dziewiąta w obecnym sezonie zaplecza LOTTO Ekstraklasy.

Dzięki niej umocnili się na pozycji lidera. Mają 33 punkty i już o sześć wyprzedzają Sandecję, która w niedzielę może stracić drugą pozycję. Trzeci obecnie ŁKS (25) - prezentujący ostatnio wysoką formę - zagra tego dnia na wyjeździe z Chojniczanką Chojnice.

Powody do niepokoju mają fani GKS Katowice, który po meczu z Garbarnią Kraków osiadł na dnie tabeli (po 12 punktów). Sobotnia porażka u siebie z Wartą była czwartą w ostatnich pięciu meczach katowiczan.

Reklama

Na razie nie pomogła zmiana trenera - odkąd zespół objął Dariusz Dudek, jego podopieczni przegrali wszystkie trzy spotkania. Kolejno 0-2 ze Stalą Mielec, 1-2 z Garbarnią i teraz 0-2 z poznańskim zespołem.

- Jesteśmy w dużym kryzysie. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej. Przede wszystkim musimy odbudować formę fizyczną, a do tego trzeba czasu. Musimy zejść do podstaw, trenować nawet te proste rzeczy. Proszę o cierpliwość, proszę dać mi popracować – powiedział trener Dudek.

Z kolei Garbarnia uległa w sobotę na wyjeździe ostatniemu do niedawna w tabeli Stomilowi 0:1. Obecnie olsztyński zespół jest szesnasty z dorobkiem 15 punktów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje