Reklama

Reklama

I liga: Grad bramek w Sosnowcu. GKS znowu wygrywa w Katowicach

Zagłębie Sosnowiec pokonało 4-2 (2-1) Arkę Gdynia w najciekawszym sobotnim spotkaniu 4. kolejki I ligi. W Katowicach, miejscowy GKS ograł 5-1 (3-0) MKS Kluczbork, a cztery bramki zdobył Grzegorz Goncerz.

W roli faworyta do meczu rozgrywanego w Sosnowcu przystępowali goście z Gdyni. Arka nie przegrała ani razu w pierwszych trzech kolejkach, wygrywając z faworyzowanymi zespołami Wisły Płock i GKS-u Katowice. Podopieczni Grzegorz Nicińskiego wyszli na prowadzenie już w czwartej minucie po trafieniu Michała Nalepy. Gospodarze odpowiedzieli 22 minuty później. Konrada Jałochę pokonał Jakub Arak. 

Tuż przed przerwą Zagłębie wyszło na prowadzenie, a golkipera gości z Pomorza zaskoczył Łukasz Matusiak. W drugiej połowie, gospodarze utrzymali świetną grę z końcówki premierowej odsłony. W 63. minucie na 3-1 trafił Michał Fidziukiewicz, a "kropkę nad i" jedenaście minut później postawił Słowak Martin Pribula. Rozmiary porażki zmniejszył jeszcze Anglik Rashid Yussuf. 

W Nowym Sączu Sandecja podejmowała niepokonany do soboty Dolcan Ząbki. Pierwsi akces do wygranej zgłosili gospodarze. W 13. minucie bramkarza gości zaskoczył Arkadiusz Aleksander. Przyjezdni spod Warszawy wyrównali dzięki bramce z rzutu karnego, którego skutecznie egzekwował Paweł Tarnowski. Drugą część, "z wysokiego c" rozpoczęli goście. Bramkę, dającą prowadzenie zdobył Damian Kądzior. Sandecja nie podłamała się jednak tym faktem i rozpoczęła pogoń. Najpierw, w 66. minucie Bartłomiej Dudzic doprowadził do wyrównania, a dwie minuty później ten sam zawodnik zapewnił trzy punkty drużynie Roberta Kasperczyka. 

Prowadzona przez Mariusza Pawlaka Chojniczanka Chojnice grała w roli gospodarza w Grudziądzu z tamtejszą Olimpią. Bramki Piotra Kieruzela i Tomasza Mikołajczyka dały Chojniczance dwubramkowe prowadzenie. Olimpia wzięła się do roboty po przerwie, ale sił i czasu starczyło jedynie na honorowe trafienie autorstwa 35-letniego Marcina Kaczmarka, w przeszłości grającego m.in w Widzewie Łodź i Koronie Kielce. 

W Głogowie miejscowy Chrobry podejmował GKS Bełchatów. Po bezbramkowej pierwszej połowie, na prowadzenie pierwsi wyszli gospodarze, a bramkę w 47. minucie zdobył Łukasz Szczepaniak. Piłkarze Rafała Ulatowskiego zafundowali swoim kibicom nie lada nerwówkę. Do wyrównania doprowadzili dopiero w 80. minucie, za sprawą gola Seweryna Michalskiego, a zwycięstwo wyrwali osiem minut przed końcem meczu, dzięki trafieniu Vaclava Cverny. 

Reklama

Sześć bramek oglądali kibice w Katowicach, gdzie GKS rywalizował z MKS-em Kluczbork. Cztery z nich zdobył król strzelców pierwszej ligi w ubiegłym sezonie - Grzegorz Goncerz, który trafiał do bramki młodzieżowego reprezentanta Polski Oskara Pogorzelca w 7., 19., 28. i 87. minucie. Ostatnie trafienie Goncerz zawdzięczał rzutowi karnemu. Dla katowiczan trafił jeszcze Adrian Frańczak, a gola dla gości strzelił Piotr Giel. 

Małe derby Mazowsza odbyły się w Płocku, gdzie Wisła podejmowała Pogoń Siedlce. Bohaterem meczu został Adam Duda, który w drugiej połowie dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i zapewnił Pogoni pierwsze w sezonie zwycięstwo. Wisła zanotowała z kolei już drugą porażkę w rozgrywkach, w których wymieniana była w gronie faworytów. 

I liga - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę! 

Na Mazurach, Stomil rywalizował z Rozwojem Katowice. Na prowadzenie podopiecznych Mirosława Jabłońskiego wyprowadził w 6. minucie Rafał Kujawa. Goście z Górnego Śląska wyrównali dziewięć minut po przerwie, kiedy to Robert Tkocz pokonał Piotra Skibę. Olsztynianie jednak nie podłamali się i ponownie objęli prowadzenie. W 71. minucie bramkarza Rozwoju zaskoczył Łukasz Suchocki. Jak się później okazało, trafienie to warte było trzy punkty, które zostały w Olsztynie. 

Drużyny z Północy Polski rywalizowały w Suwałkach, gdzie miejscowe Wigry podejmowały Bytovię Bytów. Już w 7. minucie bramkę dla gospodarzy zdobył Bartłomiej Kalinkowski. Na 2-0, szesnaście minut później podwyższył Adrian Karankiewicz. Jeszcze przed przerwą, zespół Tomasza Kafarskiego zdobył kontaktowego gola. Bramkę dla bytowian zdobył Michał Jakóbowski. 

W 70. minucie Bytovia dopięła swego i doprowadziła do wyrównania. Na listę strzelców wpisał się pomocnik Dawid Kort. Na więcej nie było jednak stać ani jednych, ani drugich i mecz zakończył się podziałem punktów. 

W piątek, Zawisza Bydgoszcz pokonał 4-1 Miedź Legnicę. Po czterech kolejkach, liderem tabeli jest Stomil. Za plecami olsztynian znajduje się GKS Bełchatów. Na miejscach spadkowych plasują się natomiast Olimpia Grudziądz, MKS Kluczbork i Miedź Legnica. 

Autor: Kamil Kania

Dowiedz się więcej na temat: Zagłębie Sosnowiec | GKS Katowice | Arka Gdynia | I liga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje