Reklama

Reklama

I liga. Dyrektor Chrobrego: Stawiamy umiarkowane cele

Praktycznie w takim samym składzie co w rundzie jesiennej Chrobry Głogów ma walczyć o pierwszą ósemkę na koniec sezonu. "Jesteśmy ostrożni i stawiamy umiarkowane cele, ale chcielibyśmy "namieszać" w lidze" - przyznał dyrektor klubu Zbigniew Prejs.

Chrobry przygotowując się do rundy wiosennej postawił na własne obiekty i sporą liczbę sparingów. Głogowianie zagrali m.in. z Miedzią Legnica (0:1), Górnikiem Polkowice (2:1) i drugą drużyną Śląska Wrocław (1:2).

Reklama

"Czasy nie są łatwe i postanowiliśmy pozostać u siebie. Było dużo gier kontrolnych i o to nam chodziło. Cały okres praktycznie obył się bez kłopotów. Były urazy zawodników, ale na szczęście nic poważnego i wszyscy powinni już, albo zaraz po wznowieniu ligi, są lub będą gotowi do gry" - skomentował Prejs.

Głogowianie też bardzo wstrzemięźliwie działali na rynku transferowym. Do zespołu trenera Ivana Djurdjevica dołączyli grecki obrońca Mavroudis Bougaidis oraz młodzi Dominik Dziąbek i Nikodem Niski, a odeszli Jarosław Ratajczak i Adam Antochów.

"Gramy tymi zawodnikami co mieliśmy, bo chcemy sprawdzić skład i przekonać się, na co stać niektórych zawodników. Kilku piłkarzom w czerwcu kończą się kontrakty i musimy ich sprawdzić, aby podjąć decyzje, co dalej z nimi. Nie chcemy, aby ewentualnie blokowali miejsca w kadrze w kolejnych sezonach" - wyjaśnił dyrektor Chrobrego.

Ekipa z Dolnego Śląska po jesieni zajmuje 11. miejsce i ma 13 punktów przewagi nad ostatnią pozycją, jedyną w tym sezonie oznaczającą spadek. Do strefy barażowej pozwalającej walczyć o ekstraklasę Chrobry traci natomiast siedem "oczek".

"Jesteśmy ostrożni i stawiamy umiarkowane cele, ale chcielibyśmy "namieszać" jeszcze w tym sezonie. Myślę, że pierwsza ósemka to taki spokojny cel, ale nie będziemy hamować drużyny w walce o wyższe miejsca. W tej szalonej lidze wszystko może się wydarzyć. Mamy poukładane sprawy organizacyjne, stabilny budżet i ze spokojem patrzymy w przyszłość" - dodał Prejs.

Chrobry nie należy do finansowych potentatów, ale z sezonu na sezon się rozwija. Kolejnym dowodem na to ma być zamontowanie na stadionie podgrzewanej murawy. Prace mają ruszyć już w marcu, a ostatecznie płyta zostanie oddana w sierpniu. Z powodu prac na boisku dwa ostatnie mecze ligowe na własnym stadionie Chrobry będzie musiał rozegrać na innym obiekcie.

"Kolejnym krokiem ma być projekt przebudowy stadionu. Chcemy zacząć od budowy nowego budynku piłkarskiego. Nie tak dawno zakupiliśmy system do monitoringu treningów, niebawem ruszy nowa strona internetowa naszego klubu, a także będziemy mieć flotę samochodów. Nasz budżet nie jest duży, ale stabilny i powoli posuwamy się do przodu. Jasne jest, że łatwiej pracuje się jak są dobre wyniki pierwszego zespołu i liczymy, że wiosną pokażemy się z dobrej strony" - podkreślił Prejs.

Tę część rozrywek Chrobry zacznie od wyjazdowego meczu z Koroną Kielce (28 lutego, godz. 12.40).

Dowiedz się więcej na temat: Chrobry Głogów | I liga | Mavroudis Bougaidis | Jarosław Ratajczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama