Historyczny rekord w polskiej piłce. Oto nowe liczby. Jednak zaskoczenie
Starcia Ruchu Chorzów z Wisłą Kraków na trybunach nigdy nie zawodzą. Kolejny na to dowód otrzymaliśmy w minioną niedzielę. Na trybunach zasiadło ponad pięćdziesiąt tysięcy kibiców. Fani w niebieskich oraz czerwonych barwach znów pobili tym samym frekwencyjny rekord XXI wieku jeśli chodzi o ligową piłkę nożną. Kilka dni po meczu otrzymaliśmy kolejną porcję liczb. Dotyczyły one oglądalności. Informacjami podzielił się Piotr Koźmiński z portalu "goal.pl".

Odkąd ekipa z Chorzowa swoje domowe spotkania rozgrywa na superauto.pl Stadionie Śląskim, każdy jej kibic na czerwono w kalendarzu zaznaczoną ma domową potyczkę przeciwko Wiśle Kraków. Oba kluby żyją w zgodzie, dzięki czemu można spodziewać się wielkiego święta na trybunach. Nie inaczej było podczas niedzielnego spotkania. Jeszcze podczas trwania meczu na telebimie pojawił się komunikat dotyczący frekwencji. Ruch poinformował, że na trybunach zasiadło 53 314 widzów.
Od razu ogłoszono rekord XXI wieku jeśli chodzi o polską piłkę ligową. "Gdy klub z zaplecza Ekstraklasy staje przed wyzwaniem organizacji tak dużego widowiska, to można mieć wątpliwości, czy podoła. Co prawda Ruch i Wisła to wielkie marki, ale spotkania na Stadionie Śląskim średnio ogląda 10 tys. widzów, a teraz było ich pięć razy więcej" - pisał zachwycony Piotr Jawor na łamach Interia Sport. Ci, którzy nie wybrali się do "Kotła Czarownic", mogli podziwiać transmisję na antenie TVP.
Tyle osób miało oglądać mecz Ruch - Wisła. Spory spadek względem poprzedniego sezonu
I właśnie dzisiaj pojawiły się pierwsze szczegóły dotyczące liczb "wykręconych" przez publicznego nadawcę. W swoim artykule na "goal.pl" ujawnił je Piotr Koźmiński. "Tutaj pewne zaskoczenie. Z naszych informacji wynika, że mecz przyciągnął przed ekrany TVP Sport średnio 195 443 widzów. Do tego doszło 33 371 w TVP Polonia i 42 tysiące w internecie" - napisał dziennikarz. Względem poprzedniego roku zanotowano całkiem spory spadek.
W lutym 2025 widowisko w województwie śląskim oglądało ponad 320 000 osób. "Oczekiwania były na pewno wyższe" - zauważył więc autor materiału, porównując wspomniane wyżej liczby. I kto wie czy zostaną one szybko poprawione. Blisko bezpośredniego awansu do PKO BP Ekstraklasy jest Wisła Kraków. Właściwie tylko kataklizm odbierze "Białej Gwieździe" wymarzoną przepustkę. Wtedy także Ruch musiałby znaleźć się w elicie. Inaczej obie drużyny spotkają się tylko towarzysko.













