Reklama

Reklama

Grzegorz Niciński pozostaje trenerem Arki Gdynia

Tymczasowy trener piłkarzy pierwszoligowej Arki Gdynia Grzegorz Niciński zostaje na stanowisku na dłużej. Jego asystentem będzie Grzegorz Witt. 41-letni szkoleniowiec był w tym sezonie asystentem Dariusza Dźwigały, który został zwolniony 21 września po dziewięciu kolejkach.

Tymczasowy trener piłkarzy pierwszoligowej Arki Gdynia Grzegorz Niciński zostaje na stanowisku na dłużej. Jego asystentem będzie Grzegorz Witt. 41-letni szkoleniowiec był w tym sezonie asystentem Dariusza Dźwigały, który został zwolniony 21 września po dziewięciu kolejkach.

Dźwigała był pierwszym trenerem na zapleczu Ekstraklasy, który stracił pracę. Pod jego wodzą Arka zdobyła tylko siedem punktów, na co złożyły się jedno zwycięstwo, cztery remisy oraz cztery porażki. Ponadto żółto-niebiescy odpadli w pierwszej rundzie Pucharu Polski z trzecioligowym Gryfem Wejherowo.

Niciński, który jest wychowankiem Arki, przejął zespół 21 września. Pod jego wodzą gdynianie pokonali najpierw w Płocku Wisłę 1-0, ale w kolejnym spotkaniu przegrali na własnym stadionie 0-1 z Wigrami Suwałki. W tym czasie działacze szukali nowego trenera, ale ostatecznie zdecydowali się w czwartek powierzyć te obowiązki popularnemu "Nitkowi".

Reklama

"Nikt się nie spodziewał, że tak szybko wszystko się potoczy, jednak piłka jest nieprzewidywalna. Zdecydowałem się objąć Arkę i nie boję się tego wyzwania. Mam pomysł jak wprowadzić zespół na właściwe tory i jestem przekonany, że w najbliższych meczach uda nam się zdobyć tyle punktów, aby zima była w miarę spokojna. Te klub jest bliski memu sercu i chcę tutaj pracować jak najdłużej" - zapewnił Niciński.

Żółto-niebiescy, którzy w 11 meczach zdobyli zaledwie 10 punktów, zajmują 15. miejsce w tabeli. Poza tym gdynianie razem z zamykającym stawkę Widzewem Łódź są jedynymi zespołami, które pozostają bez zwycięstwa na własnym stadionie.

"Mam nadzieję, że zespół jest świadomy tego, że zawodzi. Zasłużyliśmy na to, że jesteśmy w takim miejscu, jakim jesteśmy i sami musimy z tego wyjść, bo nikt nam w tym nie pomoże. Najważniejszy jest wynik, bo on tworzy atmosferę. Wiem również, że potencjał naszych zawodników jest wyższy niż wskazuje na to pozycja w tabeli. Musimy to jednak pokazać na boisku" - dodał.

W najbliższym meczu Arka zmierzy się w niedzielę na wyjeździe z Druteksem Bytovią. Dla obu zespołów jest to szczególnie ważne spotkanie, bo beniaminek w Bytowa również ma na koncie 10 punktów.

"Ta konfrontacja będzie dla nas świetną okazją do rehabilitacji. Drużyna musi być jednak zdeterminowana, walcząca, ale też grająca z pomysłem. Liczę również, że najbardziej doświadczeni zawodnicy są w stanie pociągnąć młodych chłopaków, dzięki czemu Arka wreszcie "zatrybi" i będzie dobrze funkcjonować" - podsumował Niciński.

Asystentem Nicińskiego, a także szkoleniowcem odpowiedzialnym za przygotowanie motoryczne, będzie 45-letni Grzegorz Witt, który do tej pory prowadził grające w trzeciej lidze rezerwy Arki.

Po 11 kolejkach sezonu 1. ligi Arka z dziesięcioma punktami zajmuje 15. miejsce w tabeli.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL