Gorąco w meczu Wisły Kraków. Zdecydowała jedna zmiana
Przeciętne zakończenie kapitalnej rundy jesiennej w wykonaniu Wisły Kraków. Lider zaplecza Ekstraklasy zremisował na wyjeździe z ŁKS-em 1:1, ale zimę spędzi z pokaźną różnicą nad resztą stawki. Punkt krakowian uratowało wprowadzenie na boisko Igora Łasickiego.

Wisła Kraków w Łodzi miała zmazać plamę po zaskakującej porażce w Pucharze Polski z trzecioligowym Zawiszą Bydgoszcz (1:4), a także postawić kropkę nad "i" w rundzie jesiennej, która była zaskakująco dobra w wykonaniu zawodników trenera Mariusza Jopa.
Szkoleniowiec w dużej mierze pozmieniał skład w porównaniu do czwartkowej potyczki, ale gra wcale diametralnie się nie poprawiła. W pierwszej połowie oba zespoły oddały po jednym celnym strzale, tyle że ten ŁKS-u wylądował w siatce, a ten oddany przez wiślaków był tylko nieudanym dośrodkowaniem wyłapanym przez bramkarza.
Gospodarze prowadzili od już od czwartej minuty. Darijo Grujcić w polu karnym sfaulował Kokiego Hinokio i sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Artur Craciun, kompletnie zmylił Patryka Letkiewicza i było 1:0.
Krakowianie próbowali szybko się zrewanżować, ale w niczym nie przypominali zespołu, który np. tydzień temu już przed przerwą wbił trzy bramki Stali Mielec.
ŁKS - Wisła Kraków. Kluczowa zmiana Igora Łasickiego
W przerwie trener Mariusz Jop nie zmienił jednak żadnego z graczy ofensywnych, ale dał jasno do zrozumienia, kto zawinił przy bramce i Grujcicia zmienił Igor Łasicki. I właśnie ta roszada 20 minut później okazała się strzałem w dziesiątkę.
Wisła od początku drugiej połowy zaczęła atakować, ale akcje na na ogół kończyły się na zblokowanych strzałach Angela Rodado. Wtedy jednak do akcji wszedł Łasicki, uderzył piłkę głową, odbiła się ona jeszcze od poprzeczki i ostatecznie minęła linię bramkową. W taki sposób goście doprowadzili do remisu, a obrońca krakowian zanotował pierwsze trafienie w tym sezonie.
Do końca meczu lekką przewagę miała Wisła, ale ŁKS również próbował zgarnąć pełną pulę. Nikt nie był jednak w stanie zadać decydującego ciosu.
Wisła Kraków rok kończy jako zdecydowany lider I ligi. Krakowianie wygrali trzynaście meczów, cztery zremisowali, dwa przegrali i mają 10 punktów przewagi nad drugą Pogonią Siedlce. Z kolei ŁKS przezimuje w dolnej części tabeli. Łodzianie z 26 punktami zajmują 11. pozycję.
PJ













