Reklama

Reklama

GKS Tychy. Tarasiewicz: Mam "kota" na tym punkcie

- Mam "kota" na punkcie przygotowania fizycznego i dyscypliny na boisku. Drużyna na pewno w tym sezonie straciła za dużo goli, to też wymaga poprawy - powiedział na konferencji prasowej nowy trener piłkarzy pierwszoligowego GKS-u Tychy Ryszard Tarasiewicz.

Tarasiewicz poprowadził dziś pierwszy trening z piłkarzami GKS-u, dzień wcześniej zastąpił Jurija Szatałowa.

Reklama

W obecnych rozgrywkach tyszanie wygrali cztery z 12 spotkań ligowych i zajmują 12. miejsce w tabeli.

- Jedna wygrana w ośmiu ostatnich spotkaniach była niezadowalającym wynikiem. Wykazaliśmy dużo cierpliwości. W futbolu jedno jest pewne - zmiana. Chcemy, by drużyna walczyła o trzy punkty w każdym meczu i jak najszybciej pięła się w górę tabeli - powiedział podczas konferencji prasowej prezes klubu Grzegorz Bednarski.

Dodał, że kwestia awansu do Ekstraklasy pozostaje w "polu widzenia" działaczy.

- Żywię nadzieję, że ten cel w ciągu dwóch sezonów uda się osiągnąć - dodał.

Tarasiewicz został ściągnięty do GKS jako "specjalista od awansów", bowiem w przeszłości wprowadził do elity Śląsk Wrocław, Pogoń Szczecin i Zawiszę Bydgoszcz. W ubiegłym sezonie pracował w pierwszoligowej Miedzi Legnica.

- Nie traktuję pracy w pierwszej lidze jako zesłania. Liga jest coraz ciekawsza, jestem szczęśliwy, że znalazłem się klubie dysponującym dobrą infrastrukturą, pięknym stadionem, interesującą strategią - ocenił szkoleniowiec.

Podkreślił, że podstawą do realizowania celów sportowych jest dobre przygotowanie motoryczne piłkarzy.

- Oczywiście lepiej byłoby objąć zespół przed sezonem. Teraz skupimy się na poprawie organizacji gry. Mam "kota" na punkcie przygotowania fizycznego i dyscypliny na boisku. Drużyna na pewno w tym sezonie straciła za dużo goli, to też wymaga poprawy, bo defensywa to nie tylko czterech obrońców - stwierdził 55-letni Tarasiewicz, były reprezentant Polski.

Jego zdaniem zawodnicy GKS są świadomi tego, że powinni mieć kilka punktów więcej.

- Ale ja nie chcę wracać do tego, co było. Wiem, co chcemy poprawić, w jakim kierunku iść i jestem pełen optymizmu. Moje zespoły zawsze prowadziły grę, stwarzały sytuacje. Nienawidzę tracić bramek. Ale na koniec i tak wszystko zależy od tego, ile mamy sił - dodał Tarasiewicz.

Jego kontrakt obowiązuje do końca sezonu z opcją przedłużenia o kolejny rok.

Szatałow pracował w Tychach od 31 października 2016, kiedy zastąpił Kamila Kieresia. Jego kontrakt obowiązywał do końca czerwca 2018. Celem, jaki miał realizować, była budowa drużyny zdolnej powalczyć o awans do Ekstraklasy.

Tarasiewicz  zadebiutuje w nowej roli podczas sobotniego meczu z Puszczą Niepołomice w Tychach

1. liga: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Ryszard Tarasiewicz | GKS Tychy | I liga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje