Reklama

Reklama

GKS Tychy nie wykorzystał rzutu karnego i przegrał z Resovią

GKS Tychy przegrał u siebie z Resovią. Nie udało się święto kapitanowi tyskiej drużyny: obrońca Marcin Mańka, który rozegrał trzysetny mecz w barwach tyskiej drużyny. Tyszanie nie wykorzystali karnego i kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce

Mańka debiutował w barwach tyskiej drużyny 5 września 2007 roku w meczu ze Źródłem Kromołów. Od tego czasu strzelił dla tyszan 29 goli. Przeciw rzeszowianom rozegrał całe spotkanie. Ostatni tegoroczny mecz na własnym boisku tyszanom jednak nie wyszedł. 

GKS Tychy nie wykorzystał karnego

To był ważny mecz dla tyszan, którzy zajmują w tabeli szóste miejsce, ostatnie dające miejsce w barażach i nie chcą spaść niżej w tabeli. Goście jednak, którzy ostatniego meczu z Katowicami nie rozegrali z powodu koronawirusa, rozpoczęli odważnie -  trójką obrońców i trójką napastników. Zaatakowali i tyski bramkarz Konrad Jałocha musiał się sprężać. W 17. minucie wydawało się, że Resovia może objąć prowadzenie, bo sędzia podyktował dla gości karnego. Po konsultacji z VAR decyzję jednak odwołał. 

Reklama

Z kolei w doliczonym czasie po kolejnej konsultacji z VAR sędzia przyznał karnego Tychom. Wściekły bramkarz Branislav Pindroch nie chciał się pogodzić z tą decyzją. Jedenastkę uderzał Tomas Malec a Pindroch obronił nie tylko te strzał, ale i dobitkę! Na przerwę piłkarze schodzili z wynikiem bezbramkowym. 

GKS Tychy w dziesiątkę

Po przerwie trener gości Dawid Kroczek dokonał kilku zmian. Trafił: w 63. minucie wprowadzony na boisko kilka chwil wcześniej Maksymilian Hebel popisał się fantastycznym strzałem z rzutu wolnego. Zaskoczony Konrad Jałocha nawet nie próbował interweniować. 

Nieszczęścia chodzą parami: zaledwie dwie minuty później drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został pomocnik Jakub Piątek więc gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę. W 84. minucie Jałocha dalekim wyjściem uratował tyszan przed stratą drugiej bramki. Gospodarze nie byli już w stanie odwrócić losów meczu. 

GKS Katowice uważnie się przygląda

Goście byli uważnie obserwowani przez Roberta Góralczyka, dyrektora sportowego GKS-u Katowice. Jego drużyna już 1 grudnia rozegra zaległy mecz z Resovią. 

GKS Tychy  - Apklan Resovia 0-1 (0-0)

Bramka: 0-1 Hebel (63., z wolnego)

Tychy: Jałocha - Połap (75. G. Jaroch), Nedić, Szymura, Mańka Ż - Biel (69. Kargulewicz), Machowski (75. Misztal), Steblecki (69. Żytek Ż), J. Piątek Ż, CZ, Nowak (38. Grzeszczyk) - Malec 

Resovia: Pindroch Ż - Soljić Ż, Kubowicz, Eizenchart - Pietraszkiewicz (60. Hilbrycht), Wasiluk Ż, B. Jaroch, Mikulec (86. Komor) - Wróbel (60. Hebel), Mróz (90. Szymkiewicz), Strózik

Sędziował: Małyszek (Lublin); widzów: 2189.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje