Reklama

Reklama

GKS Katowice przegrał z Arką Gdynia

GKS Katowice w zaległym meczu I ligi nie dał rady marzącej o awansie Arce Gdynia. W potwornej ulewie piłkarze potrafili pokazać ciekawy futbol.

To był dobry mecz obu drużyn. Nie wszystko w trudnych warunkach wychodziło, ale spotkanie było emocjonujące. GieKSa dwa razy wychodziła na prowadzenie, Arka dwa razy potrafiła wyrównać a w końcówce zapewnić sobie zwycięstwo.

GKS - Arka: gole w ulewie

W pierwszej połowie rozpadało się wręcz potwornie - tak bardzo, że ludzie mokli nawet pod zadaszonymi trybunami. Mimo to piłkarze potrafili przeprowadzić wiele interesujących akcji. W 28. minucie stadion eksplodował, bo po pięknym zagraniu Zbigniewa Wojciechowskiego efektownym, celnym strzałem popisał się Rafał Figiel. Ten sam piłkarz mógł zaraz potem zdobyć drugiego gola. Po faulu na Filipie Szymczaku strzelał z wolnego, ale piłka dotknęła od góry poprzeczki i wyszła na aut. To się zemściło: niespełna minutę później Arka wyrównała o szybkiej kontrze i strzale młodzieżowca Olafa Kobackiego.

Reklama

Arka Gdynia goni i przegania

Zaraz po przerwie świetnie spisał się Dawid Kudła, który obronił strzał z bliska. Tym razem to gospodarze zemścili się golem: po chytrej centrze Adriana Błąda celną główką popisał się Patryk Szwedzik, który zastąpił z przodu pokiereszowanego Szymczaka. Katowiczanie długo nie cieszyli się z prowadzenia. Po zamieszaniu pod bramką GKS-u i strzale piłka zatrzymała się akurat przed Michałem Marcjanikiem, który wepchnął ją do bramki. 

A potem znowu okazało się, że niewykorzystane sytuacje się mszczą: w końcówce świetnej okazji nie wykorzystał błąd a w rewanżu na pozycję ładnie wyszedł Kobacki zdobył zwycięskiego gola dla gości. GieKSa miała okazję do wyrównania, ale w 88 minucie piłkę z pustej bramki wybił stoper Martin Dobrotka. Jak nie strzelasz to tracisz - brzmiała dewiza tego meczu więc w doliczonym czasie z gola Marcusa Viniciusa ucieszył się... Henryk Sienkiewicz. 

GKS Katowice - Arka Gdynia 2-4 (1-1)

Bramki: 1-0 Figiel (28.), 1-1 Kobacki (31.), 2-1 Szwedzik (52.), 2-2 Marcjanik (63.), 2-3 Kobacki (86.), 2-4 Marcus Vinicius(90.+2)

GKS: Kudła - Wojciechowski (62. Sanocki), Kołodziejski, Janiszewski, Rogala - Pawłas (77. Kozłowski), Jaroszek Ż, Figiel, Błąd, Woźniak - Szymczak (46. Szwedzik)

Arka: Krzepisz - Kasperkiewicz, Marcjanik, Dobrotka Ż, Luis Valcarce - Kobacki, Deja, Aleman (46. Czubak), Adamczyk - Rosołek (66. Stępień), Żebrowski (66. Marcus Vinicius)

sędziował: Pskit (Zgierz); widzów: 2309

 

 






Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje