Reklama

Reklama

Fortuna 1 Liga. Trener Korony: Chcieliśmy zmazać porażkę

"Chcieliśmy dziś za wszelką cenę zmazać porażkę odniesioną w ostatnim meczu 'domowym'. Udało się" - powiedział trener piłkarzy pierwszoligowej Korony Kielce Maciej Bartoszek po sobotniej wyjazdowej wygranej z GKS Tychy 1-0.

W poprzedniej kolejce jego zespół przegrał u siebie z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza 0-3.

Reklama

"Co z tego, że rozegraliśmy wcześniej parę meczów, skoro nie zdobyliśmy kompletu punktów. Dziś się to udało, na co zapracowała cała drużyna" - dodał szkoleniowiec.

Podkreślił, że w poprzednich spotkaniach jego drużyna miała lepsze okazje niż ta, po której padł zwycięski gol w Tychach.

"To cenna bramka, dająca nam wygraną z dobrą drużyną. Moi zawodnicy bardzo konsekwentnie pracowali taktycznie. Mieliśmy jeden dzień mniej na regenerację niż rywal. Martwiliśmy się, jak wytrzymamy trudy spotkania, ale udźwignęliśmy to i walczymy dalej" - podsumował Bartoszek.

Trener tyszan Artur Derbin ocenił, że jego zespół zagrał poniżej możliwości.

"To nie był nasz dzień. Byliśmy apatyczni, w pierwszej połowie procent dokładnych podań był bardzo niski, a od tego zaczyna się gra w piłkę. Nie mogliśmy zawiązać akcji, przeciwnik zaskoczył nas szybkim atakiem" - wyliczył Derbin.

Gospodarze od 66. minuty grali w osłabieniu po czerwonej kartce.

"Skomplikowaliśmy sobie tą kartką sytuację, ale nawet w osłabieniu ze wszystkich sił próbowaliśmy odrobić stratę. Nasz cel się oddala, ale jeszcze długa droga przed nami" - stwierdził szkoleniowiec gospodarzy.

Autor: Piotr Girczys

gir/ cegl/

Dowiedz się więcej na temat: Maciej Bartoszek | Korona Kielce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje