Reklama

Reklama

Fortuna 1. Liga. Trener Arki: Celem awans, ale wskazana pokora

W Arce nie ukrywają, że celem zespołu w tym sezonie 1. ligi jest awans do piłkarskiej Ekstraklasy. "Wskazana jest jednak pokora, bo podobne założenia ma kilka zespołów, a poza tym każdy mecz ma ogromne znaczenie" - przyznał trener gdyńskiej drużyny Dariusz Marzec.

W 2020 roku Arka opuściła szeregi ekstraklasy, ale w poprzednim sezonie była bliska powrotu na piłkarskie salony. Żółto-niebiescy zajęli w pierwszej lidze czwarte miejsce i znaleźli się w barażach, jednak w pierwszej rundzie przegrali na własnym stadionie 0:1 z ŁKS Łódź i odpadli z rywalizacji

W klubie zakładają, że to podejście okaże się już udane i na zakończenie najbliższych rozgrywek gdynianie wywalczą awans do ekstraklasy.

Dariusz Marzec: Wskazana jest pokora

"Mamy swój cel, wiemy o co gramy i to założenie się nie zmieni. Oczywiście kandydatów do awansu jest kilku i wskazana jest pokora, bo kto rok temu powiedziałby, że Górnik Łęczna rywalizować teraz będzie w ekstraklasie, a inne zespoły, które moim zdaniem były lepsze, zostaną w pierwszej lidze" - stwierdził trener Marzec.

Reklama

W przerwie letniej z Arki odeszli dwaj najskuteczniejsi, autorzy 10 ligowych trafień, ale jednocześnie wypożyczeni zawodnicy, pomocnik Juliusz Letniowski i napastnik Maciej Rosołek. Ten pierwszy trafił ostatecznie do Widzewa Łódź, a Rosołek wrócił do Legii Warszawa.

Poza tym pomocnik Łukasz Wolsztyński przeszedł do drugoligowej Chojniczanki Chojnice, a jego brat bliźniak napastnik Rafał został przeniesiony do występujących w czwartej lidze rezerw.

Fortuna 1. Liga - zobacz terminarz rozgrywek w sezonie 2021/22 

"Na pewno brakuje nam Rosołka, bo grał u nas tylko na wiosnę, ale był młodzieżowcem i w tym czasie zdobył aż 10 bramek. Z kolei Letniowski miał bardzo dobrą jesień, jednak w rundzie rewanżowej, z powodu kłopotów zdrowotnych, praktycznie nie mieliśmy go do dyspozycji. Dobrze, że pozostał trzon zespołu, bo jest zachowana ciągłość pracy i to powinno nam pomóc. Mamy zawodników na pozycji napastnika, pracowaliśmy nad poprawą gry w ofensywie, ale czekamy na to, co się +urodzi+, czyli co sensownego zostanie na rynku" - dodał.

Pozyskano mających za sobą występy w ekstraklasie pomocników Sebastiana Milewskiego z Piasta Gliwice i Huberta Adamczyka z Wisły Płock, z Wigier Suwałki przeszedł słowacki defensor Martin Dobrotka, a z także drugoligowego KKS 1925 Kalisz hiszpański pomocnik Nestor Gordillo.

Żółto-niebiescy zanotowali niezłe wyniki w meczach sparingowych - ich bilans to cztery zwycięstwa i remis. Gdynianie pokonali zespoły z ekstraklasy, 2:0 Lecha Poznań i 2:1 Górnika Zabrze, wygrali 5:1 z drugoligową Olimpią Elbląg i 3:1 z Hapoelem Tel Awiw oraz zremisowali 1:1 z Sigmą Ołomuniec.

"To byli wymagający rywale i na ich tle wypadliśmy dobrze. Te wyniki na pewno cieszą, ale wszystko zweryfikuje liga. Z niecierpliwością czekamy na inauguracyjny mecz, bo jaką jesteśmy drużyną pokażą pierwsze spotkania. Wtedy przekonamy się, czy nasza kadra jest tak mocna, abyśmy mogli realizować swoje założenia" - zaznaczył.

Sprzymierzeńcem Arki powinien być także terminarz, bowiem trzy z czterech pierwszych ligowych meczów jej piłkarze rozegrają na własnym stadionie. Na inaugurację w sobotę o godz. 20.30 podejmą Zagłębie Sosnowiec, następnie Chrobrego Głogów, w trzeciej kolejce zmierzą się w Olsztynie ze Stomilem, a w czwartej zagrają u siebie z Widzewem Łódź.

"Taki układ spotkań jest bez wątpienia na naszą korzyść, bo zawsze lepiej grać przed własną publicznością, a poza tym każdy mecz ma ogromne znaczenie. Formuła pierwszej ligi jest taka, że do końca walczy się o coś - albo o awans lub prawo gry w barażach, albo broni się przed spadkiem" - podsumował. 

Marcin Domański

Igrzyska olimpijskie w Tokio trwają w najlepsze - Sprawdź już teraz

Gdzie i kiedy oglądać Polaków w Tokio - Sprawdź teraz!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne