Reklama

Reklama

Fortuna 1. liga. Ciasno w czołówce, Sandecja nie zwalnia tempa

Po remisie lidera z Niecieczy i wicelidera z Łęcznej oraz zwycięstwach ŁKS Łódź i Radomiaka Radom coraz ciaśniej robi się w czołówce piłkarskiej 1. ligi. Tempa nie zwalnia Sandecja Nowy Sącz, która w tym roku wygrała osiem z 10 meczów, a niepokonana jest od 14 listopada.

Wracający do regularnych występów piłkarze Bruk-Bet Termaliki, którzy z powodu zakażeń koronawirusem mieli miesięczną przerwę, w sobotę zremisowali na wyjeździe z broniącym się przed spadkiem GKS Jastrzębie 0:0.

W tym roku "Słoniki" rozegrały sześć spotkań, z których tylko jedno wygrały, a cztery zremisowały. To wystarcza, by z 49 punktami wciąż prowadzić w tabeli. Dwa punkty mniej, ale trzy mecze rozegrane więcej, ma Górnik Łęczna, który w piątek w potyczce beniaminków zremisował w Łodzi z Widzewem 0:0. To trzeci z kolei remis zespołu z Lubelszczyzny oraz czwarty występ bez zwycięstwa gospodarzy, którzy zajmują dziewiątą lokatę.

Reklama

Lepiej spisał się w tej kolejce ich lokalny rywal - ŁKS, który z kolei w spotkaniu spadkowiczów pokonał w Kielcach Koronę 2:1.

Rozczarowujący w tym roku "Rycerze Wiosny", którzy przegrali trzy z czterech poprzednich meczów, tym razem sięgnęli po komplet punktów. Gole dla nich zdobyli w drugiej połowie Tomasz Nawotka i Hiszpan Antonio Dominguez, a w końcówce honorowe trafienie dla miejscowych odnotował Jakub Łukowski.

ŁKS z dorobkiem 46 punktów awansował na trzecią pozycję, bo przegrał GKS Tychy (44). Zespół ze Śląska uległ w Głogowie Chrobremu 0:1.

Goście od 28. minuty grali w dziesiątkę po czerwonej kartce, jaką ukarany został czarnogórski obrońca Nemanja Nedic, a od 64. minuty w dziewiątkę, gdyż z boiska usunięty został bramkarz Konrad Jałocha. W końcówce siły się nieco wyrównały, bo spotkania z tego samego powodu nie dokończył Michał Ilków-Gołąb, ale doświadczony obrońca na początku drugiej połowy zdobył jedyną bramkę.

Z walki o awans nie rezygnuje też Radomiak, który wygrał z Odrą Opole 1:0 i z 46 pkt jest czwarty. Jedynego gola uzyskał Portugalczyk Filipe. Goście przegrali po serii siedmiu kolejnych występów, w których powiększali dorobek, i zajmują siódmą lokatę z 36.

Szósta Arka Gdynia ma 40 pkt, ale jeśli w niedzielę pokona Stomil Olsztyn, to w czołówce sytuacja jeszcze bardziej się skomplikuje.

Bezpośrednią promocję do ekstraklasy uzyskają dwie najlepsze drużyny, zaś trzecim klubem z promocją będzie zwycięzca meczów barażowych z udziałem ekip z miejsc 3-6.

Sandecja nadal w dobrej dyspozycji

Od zwycięstwa do zwycięstwa kroczy Sandecja. Zamykająca długo tabelę sądeczanie są niepokonani od 14 listopada, a w tym roku wygrali osiem z 10 spotkań. Ostatnie w piątek z zamykającym tabelę GKS Bełchatów 2:0. Zespół prowadzony przez trenera Dariusza Dudka ma 38 pkt i jeśli nie straci rozpędu może śmiało myśleć co najmniej o barażach.

Bełchatowianie czekają na wygraną o dzień dłużej niż niepokonana jest Sandecja. Wiosną powiększyli dorobek ledwie o trzy punkty i z 17 zamykają tabelę.

W tym roku 1. ligę opuści tylko jedna drużyna.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

pp/ krys/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy