Reklama

Reklama

Dyrektor Widzewa: To sukces!

Dwaj byli piłkarze Korony Kielce - napastnik Marcin Robak i bramkarz Maciej Mielcarz - zostali zawodnikami I-ligowego Widzewa Łódź. W piątek obaj podpisali kontrakty z łódzkim klubem. Robak związał się z Widzewem na pięć lat, a Mielcarz na trzy.

Zdaniem dyrektora sportowego klubu Marka Zuba, podpisanie kontraktów z Robakiem i Mielcarzem to duży sukces transferowy. Według niego, "są to zawodnicy charakteryzujący się wysokim poziomem umiejętności piłkarskich, a jednocześnie doświadczeni".

Z podpisania umowy zadowolony był również Robak, który ma nadzieję, że wkrótce otrzyma szansę wykazania się strzelając bramki już nie Widzewowi, a dla Widzewa. Z kolei Mielcarz liczy, że trener drużyny Waldemar Fornalik już w najbliższych meczach pozwoli mu zaprezentować swoje umiejętności.

Reklama

26-letni Robak w latach 2002-2005 był zawodnikiem klubu Miedź Legnica, z którego przeszedł do Korony Kielce. W ekstraklasie zadebiutował w 2006 roku. Dwa lata starszy Mielcarz występował m.in. w Lechu Poznań, Amice Wronki, Górniku Łęczna. Od 2005 roku był zawodnikiem Korony Kielce. W ekstraklasie w barwach kieleckiej drużyny rozegrał 60 spotkań.

Obaj zawodnicy mają rozpocząć treningi ze swoją nową drużyną w najbliższy wtorek. Wcześniej, w najbliższą sobotę, piłkarze Widzewa mają rozegrać swój pierwszy mecz w I lidze, w Lublinie z Motorem.

Widzew będzie grał na zapleczu ekstraklasy, bo w ub. tygodniu Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim uchylił wcześniejsze, dyscyplinarne decyzje PZPN wobec klubu. W styczniu tego roku Wydział Dyscypliny PZPN m.in. zdegradował Widzew o jedną klasę rozgrywkową w związku z udziałem klubu w aferze korupcyjnej.

Klub odwołał się do Związkowego Trybunału Piłkarskiego, który w kwietniu podtrzymał decyzję Wydziału Dyscypliny. Na dodatek, zespół zajął w sezonie 2007/2008 15. miejsce i nowy sezon powinien rozpocząć od II ligi.

Działacze Widzewa złożyli apelację od wyroku do Trybunału Arbitrażowego. Jego wyrok pozwolił drużynie walczyć w I lidze. Jednocześnie, domagają się od ministra sportu i turystyki odebrania Polonii Bytom ekstraklasowej licencji. Ich zdaniem otrzymała ją bezprawnie. Gdyby tak się stało, łódzka drużyna zagrałaby w ekstraklasie.

Bytomianie z kolei uważają, że licencję otrzymali zgodnie z prawem, a "podstawowym celem Widzewa jest dalsza dezorganizacja rozgrywek piłki nożnej w Polsce". Zdaniem działaczy Polonii "Widzew Łódź nie powinien być stawiany za wzór w zakresie ubiegania się o licencję, bowiem do dnia dzisiejszego toczy się postępowanie w sprawie legalności przyznania temu klubowi licencji na sezon 2004/2005".

Przypominają też, że Polonia utrzymała się w sposób sportowy w ekstraklasie w ostatnim sezonie, czego nie potrafił dokonać Widzew.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL