Reklama

Reklama

Decyzja Floty Świnoujście o starcie w 1. lidze w ciągu dwóch tygodni

Rada Miasta Świnoujścia odmówiła 1-ligowej Flocie dodatkowej dotacji w wysokości 600 tys. złotych. Zarząd klubu piłkarskiego prowadzi jeszcze negocjacje z partnerem z Niemiec, ale jeśli nie przyniosą powodzenia, klub może zrezygnować z udziału w rozgrywkach.

Świnoujski klub gra na poziomie 1. ligi dzięki wsparciu z budżetu miasta. Magistrat rokrocznie wydaje 1,2 mln zł na stypendia do piłkarzy pierwszej drużyny, ponadto wspiera zespół z puli przeznaczonej na promocję miasta. Łącznie w tegorocznym budżecie miejskim zapisano dla Floty 2,02 mln zł. Mimo tego klub złożył wniosek o dodatkowe 600 tys. zł. Na specjalnie zwołanej czwartkowej sesji Rady Miasta, rajcy odrzucili prośbę klubu. Dziewięciu radnych głosowało przeciwko dodatkowej dotacji, sześciu było za, dwóch wstrzymało się od głosu.

Reklama

"Ja byłem za tym, by po raz ostatni wesprzeć Flotę dodatkową kwotą. Niestety, prośba o zwiększenie klubowego budżetu z kasy miasta pojawia się od kilku lat. Zawsze w okresie wakacyjnym. W poprzednich latach, gdy drużyna grała znacznie lepiej, to debata radnych przebiegała w przychylniejszej atmosferze. Teraz, gdy zespół grał słabo i ledwo utrzymał się w 1. lidze, radni powiedzieli dość" - powiedział prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz.

W czerwcu zarząd klubu prowadził negocjacje o współpracy z portugalskim Atletico Lizbona. Świnoujścianie nie przystali na warunki Portugalczyków. "Oferta nie była poważna" - stwierdził prezes Floty Edward Rozwałka.

Teraz ostatnią nadzieją dla pierwszoligowca z wyspy Uznam są negocjacje z partnerem niemieckim. "Rozmowy prowadzimy w kierunku powołania spółki akcyjnej, w której większościowy pakiet akcji będzie należał do partnera niemieckiego. Gdybyśmy dostali dodatkową dotację z miasta, nie musielibyśmy się spieszyć z tymi negocjacjami. W obliczu decyzji Rady Miasta jesteśmy zmuszeni przyspieszyć rozmowy. W ciągu dwóch tygodniu muszą zapaść decyzje. Jeśli nie zakończą się pomyślnie, rozważamy nieprzystąpienie do rozgrywek ligowych" - powiedział Rozwałka.

Prezydent Świnoujścia już zimą tego roku zapowiadał, że jeśli klub nie utrzyma się w 1. lidze, miasto przestanie finansować stypendia i płacić Flocie za promocję. "Występy na poziomie 2. ligi nie mają żadnego sensu. Koszty gry są takie same, bo jeździć trzeba po całej Polsce, a nikogo takie rozgrywki nie interesują. Na mecze przychodzi po kilkaset osób. Jeśli Flota nie przystąpi do rozgrywek 1. ligi, to zaczniemy budować piłkę w mieście od nowa, od B-klasy. Szkoda będzie tego, co się już zrobiło. Przyszłość klubu zależy teraz od operatywności zarządu Floty" - potwierdził Żmurkiewicz.

Flota Świnoujście w 1. lidze gra od 2008 roku, gdy drugi poziom rozgrywkowy w Polsce otrzymał miano 1. ligi. W sezonie 2010/11 drużyna była o krok od awansu do ekstraklasy zajmując trzecie miejsce. W zakończonych w czerwcu rozgrywkach Flota zajęła 12. miejsce (najgorsze w historii występów na zapleczu ekstraklasy) ratując się przed spadkiem dzięki wygranej w ostatnim meczu z Okocimskim Brzesko.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama