Reklama

Reklama

Chrobry Głogów - Widzew Łódź 3-0 w 3. kolejce I ligi

Widzew Łódź nie zdobył jeszcze punktu w I lidze. W drugim ligowym meczu przegrał z Chrobrym Głogów 0-3.

Widzew słabo zaczął rozgrywki w I lidze. W pierwszym meczu przegrał z Radomiakiem 1-4.

Reklama

W drugiej kolejce miały odbyć się derby Łodzi, ale spotkanie zostało przełożone. Chrobry też pauzował, więc dla obu drużyn było to drugie ligowe spotkanie w tym sezonie.

Od pierwszych sekund gospodarze odważnie zaatakowali. W 5. minucie, po indywidualnej akcji, uderzał Tomasz Cywka, ale Wojciech Pawłowski odbił piłkę.

Chwilę później Chrobry wyszedł na prowadzenie. Z dystansu uderzył Jaka Kolenc. Golkiper Widzewa nie poradził sobie z tym strzałem. Futbolówka odbiła się tuż przed nim i wpadła do siatki.

Widzew mógł szybko odpowiedzieć. Michael Ameyaw wychodził sam na sam z bramkarzem. Przerzucił nad nim piłkę, ale przeleciała ona obok bramki.

Po kilku dobrych minutach Widzew znowu został zepchnięty do defensywy. Chrobry stwarzał zagrożenie ze stałych fragmentów gry. Drużynie z Głogowa brakowało jednak precyzji.

W ostatnim kwadransie pierwszej połowy nie było wielu sytuacji. Piłkarze Widzewa kilka razy strzelali, ale zbyt lekko by pokonać Kacpra Bieszczada.

Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy. Tuż przed przerwą z bliska uderzał Oliver Prażnowski, ale Pawłowski złapał piłkę.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie do pierwszej. Chrobry przeważał i podwyższył prowadzenie.

Z daleka uderzył Maksymilian Banaszewski. Pawłowski nie zdołał zareagować. Nie zatrzymał piłki zmierzającej w środek bramki i drugi raz dał się pokonać.

Widzew szybko mógł złapać kontakt. W polu karnym obrońcę zwiódł Marcin Robak i uderzył w długi róg. Bieszczad był jednak na posterunku.

W kolejnej akcji Merveille Fundambu uderzał głową po wrzutce z rzutu rożnego. Bramkarz Chrobrego znowu się wykazał i gospodarze cały czas zachowywali czyste konto.

W 65. minucie dobrze zachował się z kolei golkiper Widzewa. W znakomitym stylu obronił strzał Roberta Mandrysza. Efektownie próbował dobijać jeszcze Damian Kowalczyk, ale Pawłowski ponownie się wykazał.

W koncówce Widzew zaatakował. Jednak nie potrafili trafić do siatki. Nadział się za to na kontrę rywali. Po niej Chrobry strzelił gola.

W polu karnym znalazł się Mikołaj Lebedyński. Mimo, że uderzał z ostrego kąta, a dodatkowo miał przed sobą obrońcę, zdołał zmieścić piłkę w długim rogu bramki Pawłowskiego.

MP

Chrobry Głogów - Widzew Łódź 3-0

Bramka: Kolenc (7.), Banaszewski (53.), Lebedyński (90.+1)

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę I ligi

Dowiedz się więcej na temat: widzew łódź | Chrobry Głogów | I liga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama