Reklama

Reklama

Burzliwe wakacje Floty Świnoujście

Żaden z piłkarskich pierwszoligowców nie miał tak burzliwych wakacji jak Flota Świnoujście. Dwa tygodnie temu zespół był bliski przeniesienia do Rzeszowa. Pomysł storpedował zarząd PZPN.

Zawierucha w klubie zaczęła się od tego, że na początku lipca Rada Miasta nie zgodziła się na dodatkowe dofinansowanie. Flota potrzebowała 600 tys. zł na spłatę zadłużenia. Kiedy miasto nie przystało na wpompowanie w klub kolejnych pieniędzy, zarząd postanowił sprzedać licencję na 1. ligę i grać w klasie okręgowej. Ogromną chęć na zaplecze Ekstraklasy miała zdegradowana w czerwcu do 3. ligi Stal Rzeszów. 19 lipca w Świnoujściu podpisano dokumenty o przeniesieniu licencji do Rzeszowa, ale trzy dni później zarząd PZPN zablokował transakcję jako bezprawną. Tego samego dnia potwierdzono grę Floty w 1. lidze.

Reklama

Tymczasem od zakończenia poprzedniego sezonu z zespołu odchodzili kolejni zawodnicy. Trener Tomasz Kafarski w piątkowym meczu inaugurującym rozgrywki z Zagłębiem Lubin nie będzie miał do dyspozycji aż pięciu graczy, których wystawił w podstawowej jedenastce ostatniego meczu poprzedniego sezonu z Okocimskim Brzesko (2-0). Są to: Krzysztof Bodziony (odszedł do GKS Katowice), Tomasz Mokwa (Piast Gliwice), Radosław Jasiński (Jagiellonia Białystok), Piotr Kieruzel (Chojniczanka Chojnice) i Bartosz Śpiączka (Podbeskidzie Bielsko-Biała). Z zespołem pożegnał się także czeski napastnik Petr Hosek (Slavia Praga).

"Mimo tych osłabień uważam, że mamy silniejszy zespół niż przed wakacjami. Przede wszystkim jesteśmy mocniejsi mentalnie. Poza tym gra drużyny wygląda ciekawiej niż wiosną. W czasie obozu przygotowawczego zagraliśmy m.in. świetny mecz ze Śląskiem Wrocław (0-1), który pokazał, że nie powinniśmy się obawiać startu w rozgrywkach ligowych" - uważa Leszek Zakrzewski, kierownik drużyny, od ponad 50 lat związany z klubem.

Optymistą przed inauguracyjnym meczem z Zagłębiem w Lubinie jest także trener Kafarski.

"Oczywiście Zagłębie jest jednym z kandydatów do awansu do Ekstraklasy, ale ja wierzę, że w tym meczu jesteśmy w stanie sprawić niespodziankę. Uważam, że drużyna jest dobrze przygotowana do rozgrywek. Jesteśmy dość dobrze zgrani, chcemy grać ładny, skuteczny futbol" - podkreślił szkoleniowiec. Sam jednak nie wie, na co stać Flotę. "Tak naprawdę to siła drużyny dla mnie samego jest sporą niewiadomą. Mamy na początku dwa mecze z kandydatami do awansu (Zagłębie Lubin i Olimpia Grudziądz - przyp. red) i jeden z silnym beniaminkiem (Chrobry Głogów - przyp. red). Po nich będziemy mądrzejsi." 

Już po zamieszaniu z próbą sprzedaży licencji klub zakontraktował piłkarzy, którzy mają zastąpić tych, którzy opuścili Świnoujście. Najbardziej znany wśród nowych jest były obrońca Arki Gdynia Sławomir Cienciała.

Ponadto do zespołu doszli: Daniel Brud (Okocimski Brzesko), Paweł Lisowski (Piast Gliwice), Kamil Zieliński (Pogoń Szczecin) oraz dwaj młodzieżowcy Dawid Siemko i Mateusz Marynowski grający ostatnio w rezerwach.

Sparing ze Śląskiem we Wrocławiu był jedynym przegranym meczem świnoujścian w wakacyjnej przerwie. Ponadto drużyna trenera Kafarskiego pokonała: Górnik Wałbrzych (1-0), Polonię/Spartę Świdnica (3-1) i Drawę Drawsko Pomorskie 2-0 oraz zremisowała z Błękitnymi Stargard 0-0.

Jeszcze w sierpniu ma się odbyć walne zebranie zarządu, który wybierze nowe władze klubu. Prezesi zapewniają, że niebawem zostanie założona spółka akcyjna, która przejmie pierwszą drużynę. Ponadto władze miasta Świnoujście już zdecydowały o przeprowadzeniu w klubie audytu finansowego, którego wyniki mają być podstawą do ewentualnych decyzji o dofinansowaniu Floty.


Dowiedz się więcej na temat: Flota Świnoujście | 1. liga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje