Reklama

Reklama

Brzęczek nie wytrzymał po zwycięstwie! "Dziwnym trafem nikt o tym nie mówi"

Trener Wisły Jerzy Brzęczek był zadowolony z tego, że jego podopieczni zainkasowali trzy punkty we wtorkowym starciu Fortuna 1. Ligi z GKS-em Katowice, wygrywając 2-1. Po meczu nie krył jednak żalu z faktu, że prawie nikt nie docenia faktu, iż "Biała Gwiazda" ma tak młody skład, a i tak jest skuteczna.

Piłkarze Wisły, w hicie Fortuna 1. Ligi z GKS-em Katowice, przeszli próbę charakteru. Po raz pierwszy w sezonie musieli odrabiać stratę i im się to w pełni udało, dzięki przebłyskowi strzeleckiemu Luisa Fernandeza. Dwie bramki Hiszpana dały im zwycięstwo 2-1.

Reklama

Fernandez uciął spekulacje o odejściu z Wisły? Jest odpowiedź Jerzego Brzęczka

Czy Fernandez w ten sposób uciął wszelkie spekulacje o zamiarach rychłego opuszczenia Wisły po jej degradacji na zaplecze Ekstraklasy? Nie brakowało takich domysłów, gdy leczył kontuzję kolana. Nie wszyscy wierzyli w ten uraz. Pojawiały się wersje, jakoby Luis parł w kierunku transferu. 

Jerzy Brzęczek: Nikt nie mówi, że wystawiamy tylu młodzieżowców

Trener był zadowolony z faktu, że spotkanie z "GieKSą" zostało rozegrane bardzo dobrze taktycznie.

- Te zmiany były zaplanowane. Wiemy, że Kacper Duda jest jeszcze zawodnikiem młodym i dawka minut, jakie rozegrał w tym sezonie jest duża, dlatego był plan, aby po 55-60 minutach wpuścić Luisa, który dochodzi do pełnej dyspozycji po kontuzji - zdradził przedmeczowe założenia Brzęczek.

Były selekcjoner reprezentacji Polski zwrócił uwagę na fakt, że Wisła została spolonizowana i nabierają w niej doświadczenia młodzieżowcy.

- Cieszy mnie fakt, że mieliśmy dziewięciu Polaków w wyjściowej "jedenastce" (de facto było ich ośmiu, bo grali też Jelić Balta, Mehremić i Cisse - przyp. red.) i to jest pierwsza kwestia - podkreślał trener Wisły.

Miał na myśli 18-letniego Dudę, jego rówieśnika Piotra Starzyńskiego, a także 20-latków Mikołaja Biegańskiego i Krystiana Wachowiaka. Natomiast trudno się zgodzić z zarzutem, że nikt tego nie zauważa. W przerwie meczu rozmawialiśmy z komentującym w Polsacie Sport Maciejem Żurawskim i wymienił właśnie powyższą czwórkę plus 22-letniego Patryka Plewkę.

- Warto podkreślać, że z jednej strony my stawiamy na tych młodych zawodników, a z drugiej - oni dają nam jakość. Oczywiście, w ich grze będą też zdarzały się problemy - ma świadomość Jerzy Brzęczek.

W szóstej kolejce Fortuna 1. Ligi, już w sobotę, "Biała Gwiazda" zmierzy się na wyjeździe z GKS-em Tychy, którego w listopadzie ubiegłego roku, w 1/16 finału Pucharu Polski, pokonała 3-1.

Czytaj też: Rezerwowy uratował Wisłę! To było wejście smoka!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL