Reklama

Reklama

Arka Gdynia - zadaniem awans do ekstraklasy

W Arce postawiono przed piłkarzami zadanie wywalczenia awansu do ekstraklasy. - Tam jest miejsce tej drużyny i mamy nadzieję, że po tym sezonie znajdziemy się w ligowej elicie - powiedział na prezentacji zespołu prezes gdyńskiego klubu Wojciech Pertkiewicz.

- Podobny plan jak my ma co najmniej 6-7 zespołów. Z I ligi za wszelką cenę chcą uciec takie drużyny jak Termalica Nieciecza, Miedź Legnica, Olimpia Grudziądz, GKS Bełchatów oraz GKS Katowice. Aby awansować do ekstraklasy musimy poprawić grę we wszystkich formacjach, ale przede wszystkim powinniśmy być bardziej skuteczni niż w poprzednich sezonach. Trzeba dysponować też szeroką kadrą - stwierdził na konferencji prasowej trener Arki Paweł Sikora.

W tym celu działacze żółto-niebieskich postarali się głównie o wzmocnienie ataku. O dwa lata przedłużono kontrakt z drugim strzelcem I ligi poprzedniego sezonu Brazylijczykiem Marcusem Viniciusem (zdobył 15 bramek), a ponadto pozyskano trzech napastników - 33-letniego Arkadiusza Aleksandra z Floty Świnoujście, o 10 lat młodszego Łukasza Jamroza z Korony Kielce oraz 22-letniego Michała Szuberta.

Reklama

Aleksander, który strzelił w minionych rozgrywkach I ligi 13 goli, wrócił do Arki po dziewięciu latach przerwy. Z kolei Szubert został zdegradowany z Dębem Dębno z III ligi, ale przy okazji z dorobkiem 21. trafień został najlepszym snajperem tej grupy.

Poza tym gdynianie zakontraktowali 28-letniego brazylijskiego obrońcę Glaubera, a z zespołu rezerw do pierwszej drużyny włączono trzech 19-latków, obrońców Przemysława Stolca i Michała Marcjanika oraz pomocnika Mateusza Szulca. Z Lecha Poznań ma również wrócić do Arki bramkarz Jakub Miszczuk.

W przerwie letniej z Arką pożegnało się dziesięciu piłkarzy. Odeszli Damian Krajanowski (GKS Tychy), Bartosz Brodziński (Ruch Chorzów), Łukasz Zwoliński (Pogoń Szczecin), Brazylijczyk Peres Benevente (Puszcza Niepołomice), Rafał Grzelak i Maciej Szlaga (obaj Flota Świnoujście), Marcin Dettlaff i Paweł Brzuzy (Gryf Wejherowo), Piotr Kuklis (Zawisza Bydgoszcz) i Janusz Surdykowski (Bytovia Bytów).

- Do wielu zmian w podstawowym składzie jednak nie doszło, dlatego uważam, że mamy niezłą drużynę. Na pewno nie jesteśmy słabsi niż na wiosnę, a czy silniejsi, to pokaże liga. Co prawda w poprzednim sezonie nie udało nam się odnieść zwycięstwa z pierwszą czwórką, niemniej w tych spotkaniach nie byliśmy generalnie gorsi od rywali. Brakowało nam głównie szczęścia. Poza tym musimy również poprawić grę u siebie, bo w minionych rozgrywkach traciliśmy w Gdyni stanowczo za dużo punktów - ocenił kapitan "żółto-niebieskich" Tomasz Jarzębowski.

Gdynianie nie powinni mieć w tym sezonie kłopotów finansowych. - Udało nam się, także dzięki pomocy miasta, zamknąć budżet, który wynosi około 5,5 miliona złotych. To są jednak koszty nie tylko funkcjonowania pierwszej drużyny, ale całego klubu. W ramach tej kwoty przewidziana jest również nagroda za ewentualny awans oraz premie za poszczególne mecze. Po odejściu Benevente kadra zespołu nie jest jeszcze zamknięta. Cały czas szukamy głównie bocznego pomocnika - przyznał wiceprezes Arki ds. sportowych Michał Globisz.

W okresie przygotowawczym piłkarze Arki rozegrali 5 meczów kontrolnych. Żółto-niebiescy pokonali 6-1 I-ligową Olimpię Grudziądz oraz zanotowali cztery remisy, w tym trzy z zespołami z ekstraklasy - 0-0 z Pogonią Szczecin, 1-1 z Podbeskidziem Bielsko-Biała oraz 0-0 z Zawiszą Bydgoszcz. Poza tym w rozegranym we wtorek w Łowiczu spotkaniu 1/32 finału Pucharu Polski pokonali II-ligowego Pelikana 2-1.

Po spadku w 2011 roku z ekstraklasy będzie to trzeci sezon gdynian w I lidze. W zeszłym roku uplasowali się na siódmej pozycji, a w ostatnich rozgrywkach, głównie dzięki skutecznemu finiszowi, zajęli piąte miejsce.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL