Reklama

Reklama

5. kolejka 1. ligi: Radomiak - GKS Jastrzębie Zdrój 2-2 (1-0)

W pojedynku 5. kolejki polskiej 1. ligi, który rozegrany został 21 sierpnia, zespół Radomiaka zremisował z GKS-em Jastrzębie 2-2 (1-0). Mecz na Stadionie MOSiR ul. Narutowicza obejrzało 3 605 widzów.

W  pojedynku 5. kolejki polskiej 1. ligi, który rozegrany został 21 sierpnia, zespół Radomiaka zremisował  z GKS-em Jastrzębie  2-2 (1-0). Mecz na Stadionie MOSiR ul. Narutowicza obejrzało 3 605 widzów.

Zespoły zajmowały sąsiednie miejsca w tabeli, więc zapowiadał się ciekawy i wyrównany mecz. Jedenastka Radomiaka zajmowała 12., natomiast zespół GKS-u Jastrzębie - 13. pozycję.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. W siódmej minucie sędzia ukarał żółtą kartką Michala Bojdysa z GKS-u Jastrzębie, a w 31. minucie Patryka Mikitę z drużyny przeciwnej.

Tymczasem piłkarze Radomiaka nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. Na osiem minut przed zakończeniem pierwszej połowy bramkę zdobył Damian Nowak.

Reklama

W pierwszej minucie doliczonego czasu gry arbiter przyznał kartkę Mateuszowi Kochalskiemu z drużyny gospodarzy. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Radomiaka.

Drużyna gości nie zraziła się bieżącą sytuacją na boisku. Ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki przyniosły efekt. W 55. minucie bramkę wyrównującą zdobył Kamil Adamek.

W 61. minucie za Leândro wszedł Mateusz Michalski. W 66. minucie Marek Mroz został zmieniony przez Łukasza Norkowskiego, a za Kamila Jadacha wszedł na boisko Dominik Szczęch, co miało wzmocnić zespół GKS-u Jastrzębie. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Meika Karwota na Macieja Gorskiego. Jedyną kartkę w drugiej połowie sędzia wręczył Dominikowi Kulawiakowi z GKS-u Jastrzębie. Była to 67. minuta spotkania.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników GKS-u Jastrzębie w 72. minucie spotkania, gdy Damian Tront strzelił drugiego gola. W 75. minucie na listę strzelców wpisał się Patryk Mikita.

W 86. minucie Patryk Mikita został zmieniony przez Mateusza Lewandowskiego, co miało wzmocnić zespół Radomiaka. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Kamila Adamka na Patryka Skóreckiego. Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się wynikiem 2-2.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Piłkarze obu drużyn obejrzeli po dwie żółte kartki.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę drużyna Radomiaka będzie miała szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jej przeciwnikiem będzie OKS Odra Opole. Natomiast w niedzielę Warta Poznań będzie rywalem jedenastki GKS-u Jastrzębie w meczu, który odbędzie się w Grodzisku Wielkopolskim.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL