Reklama

Reklama

4. kolejka 1. ligi: Widzew Łódź - Stomil Olsztyn 2-0 (1-0)

W pojedynku 4. kolejki polskiej 1. ligi, który rozegrany został 19 września, drużyna Widzewa wygrała ze Stomilem Olsztyn 2-0 (1-0). Mecz na Stadionie Miejskim Widzewa Łódź w Łodzi obejrzało 5 580 widzów.

W  pojedynku 4. kolejki polskiej 1. ligi, który rozegrany został 19 września, drużyna Widzewa wygrała  ze Stomilem Olsztyn  2-0 (1-0). Mecz na Stadionie Miejskim Widzewa Łódź w Łodzi obejrzało 5 580 widzów.

Było to starcie zespołów broniących się przed spadkiem. Grała ze sobą 18. i 15. drużyna 1. ligi.

Taktyka trenera zespołu Stomilu Olsztyn już od samego początku meczu była przejrzysta. Nie trzeba było być ekspertem, żeby zobaczyć, że skupił się on głównie na zamurowaniu dostępu do swojej bramki. Przeciwnicy długo nie mieli pomysłu na to, jak oszukać obrońców zespołu Stomilu Olsztyn. Wysiłki podejmowane przez jedenastkę Widzewa w końcu przyniosły efekt bramkowy. Na kwadrans przed końcem pierwszej połowy bramkę zdobył Merveille Fundambu.

Reklama

Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia przyznał Merveille'owi Fundambu z drużyny gospodarzy. Była to 39. minuta meczu. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu Widzewa.

Drugą połowę drużyna Stomilu Olsztyn rozpoczęła w zmienionym składzie, za Jakuba Staszaka, Ņikitę Kovaļonoks weszli Jakub Mosakowski, Jurich Carolina. Także zespół Widzewa wyszedł w zmienionym składzie, za Henrika Ojamaę wszedł Dominik Kun. W 55. minucie arbiter ukarał kartką Krystiana Nowaka, zawodnika gospodarzy.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Widzewa w 58. minucie spotkania, gdy Marcin Robak strzelił z rzutu karnego drugiego gola. W 69. minucie Maciej Spychała zastąpił Grzegorza Lecha.

Między 71. a 87. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy oraz dwie drużynie przeciwnej. Między 73. a 90. minutą, boisko opuścili piłkarze Widzewa: Marcin Robak, Mateusz Michalski, Merveille Fundambu, Mateusz Możdżeń, na ich miejsce weszli: Karol Czubak, Daniel Mąka, Michael Ameyaw, Sebastian Rudol. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Janusza Bucholca, Kokiego Hinokia zajęli: Damian Sierant, Jakub Brdak. Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Mecz zakończył się wynikiem 2-0.

Jedenastka Widzewa była w posiadaniu piłki przez 61 procent czasu gry, przełożyło się to na zwycięstwo w tym pojedynku.

Zawodnicy gospodarzy otrzymali w meczu cztery żółte kartki, a ich przeciwnicy dwie.

Oba zespoły wymieniły po pięciu graczy w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek drużyna Widzewa będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej rywalem będzie GKS Jastrzębie Zdrój. Tego samego dnia Zagłębie Sosnowiec zagra z drużyną Stomilu Olsztyn na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL