Reklama

Reklama

33. kolejka 1. ligi: Chrobry Głogów - Wigry Suwałki 4-1 (3-0)

W starciu 33. kolejki polskiej 1. ligi, które rozegrane zostało 17 lipca, jedenastka Chrobry wygrała z Wigrami 4-1 (3-0). Mecz na Stadion GOS w Głogowie obejrzało 332 widzów.

W  starciu 33. kolejki polskiej 1. ligi, które rozegrane zostało 17 lipca, jedenastka Chrobry wygrała  z Wigrami  4-1 (3-0). Mecz na Stadion GOS w Głogowie obejrzało 332 widzów.

Drużyna Wigier przed meczem zajmowała 18. pozycję w tabeli, co oznacza, że każdy punkt był dla niej na wagę złota.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 11 razy. Zespół Chrobry wygrał aż pięć razy, zremisował cztery, a przegrał tylko dwa.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach, a już padła pierwsza bramka w tym spotkaniu. W pierwszych minutach meczu na listę strzelców wpisał się Damian Piotrowski.

W 17. minucie sędzia ukarał kartką Jarosława Ratajczaka, zawodnika gospodarzy. W 20. minucie Mikołaj Lebedyński został zmieniony przez Damiana Kowalczyka.

Reklama

Jedenastka gości ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystał zespół Chrobry, strzelając kolejnego gola. W 26. minucie wynik na 2-0 podwyższył Damian Kowalczyk.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Chrobry w 40. minucie spotkania, gdy Damian Kowalczyk zdobył trzecią bramkę.

W 60. minucie Damian Piotrowski został zmieniony przez Dominika Piłę, co miało wzmocnić jedenastkę Chrobry. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Oskara Nowaka na Denisa Gojkę. W 65. minucie kartkę obejrzał Mikołaj Wasilewski z drużyny gości.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 69. minucie gola pocieszenia strzelił Robert Bartczak.

Na 17 minut przed zakończeniem drugiej połowy kartkę dostał Martin Dobrotka, zawodnik Wigier.

Niedługo później Miłosz Kozak wywołał eksplozję radości wśród kibiców Chrobry, zdobywając kolejną bramkę w 76. minucie spotkania. W 78. minucie Krzysztof Kubica został zmieniony przez Roberta Mandrysza, co miało wzmocnić zespół Chrobry. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Jakuba Świątka na Adriana Karankiewicza oraz Szymona Łapińskiego na Jakuba Kunickiego.

Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Mecz zakończył się wynikiem 4-1.

Piłkarze gospodarzy otrzymali w meczu jedną żółtą kartkę, natomiast ich przeciwnicy dwie.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

25 lipca zespół Wigier rozegra kolejny mecz u siebie. Jego rywalem będzie Zagłębie Sosnowiec. Tego samego dnia Podbeskidzie Bielsko-Biała będzie gościć jedenastkę Chrobry.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL