Reklama

Reklama

26. kolejka 1. ligi: Podbeskidzie Bielsko-Biała - Puszcza Niepołomice 2-2 (1-2)

W starciu 26. kolejki polskiej 1. ligi, które rozegrane zostało 16 czerwca, drużyna Podbeskidzia B.-B. zremisowała z Puszcza 2-2 (1-2). Pojedynek odbył się na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej.

W  starciu 26. kolejki polskiej 1. ligi, które rozegrane zostało 16 czerwca, drużyna Podbeskidzia B.-B. zremisowała  z Puszcza  2-2 (1-2). Pojedynek odbył się na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach, a już padł pierwszy gol w tym spotkaniu. W piątej minucie Michał Rzuchowski dał prowadzenie swojej jedenastce.

Arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom Podbeskidzie B.-B.: Michałowi Rzuchowskiemu w 15. i Filipowi Laskowskiemu w 23. minucie.

Zespół gości nie zraził się bieżącą sytuacją na boisku. Ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki przyniosły efekt. W 26. minucie bramkę wyrównującą zdobył Michal Klec.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Puszcza w 42. minucie spotkania, gdy Maksymilian Sitek strzelił drugiego gola.

Na drugą połowę drużyna Podbeskidzia B.-B. wyszła w zmienionym składzie, za Michała Rzuchowskiego, Filipa Laskowskiego weszli Tomasz Nowak, Mateusz Sopoćko. W 48. minucie sędzia ukarał kartką Aleksandra Komora, zawodnika Podbeskidzia B.-B..

W 62. minucie Karol Danielak zastąpił Kamila Bilińskiego. Między 64. a 80. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom Puszcza i jedną drużynie przeciwnej.

Zespół Puszcza długo cieszył się prowadzeniem. Trwało to aż 38 minut, jednak jedenastka gospodarzy doprowadziła do remisu. Gola strzelił Mateusz Sopoćko. Na siedem minut przed zakończeniem spotkania w drużynie Puszcza doszło do zmiany. Marcin Orłowski wszedł za Yevhena Radionova.

Na boisku zrobiło się niespokojnie. Aby opanować sytuację w doliczonej pierwszej minucie meczu, sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom jedenastki gości: Karolowi Niemczyckiemu i Marcinowi Orłowskiemu. Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 2-2.

Piłkarze obu drużyn dostali po cztery żółte kartki.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę drużyna Puszcza zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej rywalem będzie Olimpia Grudziądz. Natomiast w niedzielę GKS Tychy '71 będzie gościć jedenastkę Podbeskidzia B.-B..

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL