Reklama

Reklama

25. kolejka 1. ligi: Stal Mielec - Sandecja Nowy Sącz 0-0

3 kwietnia na Stadionie MOSiR w Mielcu odbył się mecz 25. kolejki polskiej 1. ligi pomiędzy drużynami Stali i Sandecji. Spotkanie zakończyło się remisem 0-0. Na stadionie zasiadło 3 054 widzów.

3 kwietnia  na Stadionie MOSiR w Mielcu odbył się mecz  25. kolejki polskiej 1. ligi pomiędzy drużynami Stali  i Sandecji. Spotkanie zakończyło się remisem 0-0. Na stadionie zasiadło 3 054 widzów.

Był to pojedynek zespołów z czołówki tabeli. Zapowiadało się ciekawe spotkanie, gdyż grały ze sobą trzeci i czwarty zespół 1. ligi.

Już w pierwszych minutach jedenastka Stali próbowała rozpoznać przeciwników konstruując akcje zaczepne. Przez dłuższy czas przewaga w posiadaniu piłki była aż nadto widoczna, jednak nie przynosiło to efektów w postaci bramek. Jedyną kartkę w pierwszej połowie obejrzał Mariusz Gabrych z zespołu Sandecji (”Biało-Czarni”). Była to 35. minuta pojedynku.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

W 61. minucie sędzia wręczył kartkę Josipowi Šoljiciowi z Stali. W 63. minucie w drużynie Stali doszło do zmiany. Łukasz Wroński wszedł za Marcela Gasiora.

W 67. minucie Kamil Ogorzaly został zmieniony przez Dawida Flaszkę. W 73. minucie Mateusz Klichowicz został zmieniony przez Bartłomieja Dudzica, a za Mariusza Gabrycha wszedł na boisko Grzegorz Baran, co miało wzmocnić jedenastkę Sandecji. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Leandra na Krystiana Getingera oraz Andreję Prokić na Denisa Gojkę.

Przewaga drużyny Stali w posiadaniu piłki była ogromna (62 procent), niestety, pomimo takiej przewagi piłkarze nie potrafili wygrać meczu.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Zawodnicy obu drużyn otrzymali po jednej żółtej kartce.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę drużyna Stali będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej rywalem będzie Raków Częstochowa. Tego samego dnia MKS Bytovia będzie przeciwnikiem zespołu ”Biało-Czarnych” w meczu, który odbędzie się w Bytowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL