Reklama

Reklama

1. liga. Trener GKS Tychy: Mamy tylko i aż jeden punkt

„Mamy tylko jeden punkt, ale i aż jeden, biorąc pod uwagę sytuacje, jakie stworzył sobie rywal” – powiedział trener piłkarzy pierwszoligowego GKS Tychy Artur Derbin po sobotnim bezbramkowym meczu u siebie ze Stomilem Olsztyn.

Szkoleniowiec tyszan pojawił się na konferencji prasowej w koszulce z napisem "Staniu jesteśmy z Tobą".

Reklama

"Kilka dni temu nasz zawodnik Michał Staniucha doznał poważnej kontuzji, stąd ta koszulka. Wracaj silniejszy" - dodał.

Przyznał, że Stomil był w sobotni wieczór bardzo dobrze zorganizowany w obronie.

"Dlatego ciężko nam było konstruować ataki. Sytuacje się pojawiły, natomiast brakowało kropki nad i. Rywal nas też parę razy 'postraszył', pogubiliśmy się. Mimo wszystko ten punkt wywalczyliśmy, traktujemy go jako zachętę. Pozytywne jest również to, że nie straciliśmy w tym spotkaniu gola" - ocenił Derbin.

Podkreślił, że stara się małymi krokami doskonalić grę defensywną swojej drużyny.

"Nie zapominamy o obronie, jednak chcemy przede wszystkim grać dla kibiców, do przodu, widowiskowo. Stąd też możemy się narazić na kontry. Takie ryzyko jest wkalkulowane w naszą grę. Dziękuję kibicom za wsparcie, ich doping nas nakręcał. Liczymy na niego również w kolejnych meczach. Ten zespół serce do walki będzie miał zawsze" - zakończył szkoleniowiec, który pracuje w GKS od końca lipca.

Zadebiutował 15 sierpnia w spotkaniu 1/32 finału Pucharu Polski, który GKS przegrał na własnym stadionie z ekstraklasową Wisłą Płock 1-2.

Wiosną tyszan najpierw prowadził Ryszard Komornicki, potem obowiązki po jego rezygnacji przejęli asystenci - Tomasz Horwat i Jarosław Zadylak.

Autor: Piotr Girczys

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje