Reklama

Reklama

1. liga. Trener Chojniczanki Zbigniew Smółka: Taki zespół chcę widzieć

- Taką Chojniczankę chcę widzieć. W naszej drużynie nie było dziś słabych punktów – powiedział trener piłkarzy pierwszoligowego zespołu z Chojnic Zbigniew Smółka po niedzielnej wyjazdowej wygranej 2-1 z GKS Tychy.

"Warunki do gry były dziś bardzo trudne, było duszno, parno. Moim zawodnicy zostawili na boisku kawał zdrowia. Mieliśmy wiele sytuacji, kreowaliśmy grę, utrzymywaliśmy się przy piłce, zrobiliśmy to, co sobie założyliśmy" - ocenił szkoleniowiec walczących o utrzymanie gości.

"Taką Chojniczankę chcę widzieć. Bardzo się cieszę z trzech punktów. Nie było dziś w naszej drużynie słabych punktów" - dodał Smółka.

Przyznał, że być może znaczenie miał fakt, iż jego piłkarze mieli dwa dni dłuższą przerwę po poprzednim meczu ligowym.

Zadowolony był też kapitan gości i strzelec obu goli Tomasz Mikołajczak.

"To zwycięstwo było nam bardzo potrzebne po falstarcie w poprzedniej kolejce. Bardzo dobrze nam się grało, wykorzystaliśmy stworzone sytuacje, a mieliśmy jeszcze szanse na zdobycie kolejnych bramek" - podsumował.

Chojniczanka w pierwszej kolejce po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa przegrała we wtorek na wyjeździe z Puszczą Niepołomice 0-1, a GKS u siebie zremisował w czwartek z Zagłębiem Sosnowiec.

Reklama

"Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu bardzo słaba. Rywal był szybszy, dynamiczniejszy. Nie chcę się usprawiedliwiać tym krótkim odpoczynkiem między meczami, faktem jest, że w pierwszej połowie nie mogliśmy sobie poradzić z dynamicznym przeciwnikiem. Mimo to goście nie stworzyli sobie w tej części zbyt wielu okazji" - stwierdził szkoleniowiec GKS Ryszard Komornicki.

Przyznał, że jest porażką rozczarowany, a jego zdaniem w obu sytuacjach, w których GKS stracił gola, tyszanie mogli się zachować lepiej.

"Po stracie drugiej bramki grało się nam coraz ciężej, z minuty na minutę niektórych zawodnikom brakowało sił, ale mieliśmy sytuacje, by wyrównać. Myślałem, że chłopcy po meczu z Zagłębiem dojdą do siebie, mogłem wprowadzić do gry świeżych i za to biorę odpowiedzialność. Chojniczanka zaprezentowała większą świeżość" - powiedział.

Podkreślił, że o ewentualnym awansie do ekstraklasy nie chce dywagować.

"Najpierw trzeba się zakwalifikować do play off, a później mówić o awansie. Na pewno każdy z nas by tego chciał, jednak uważam, że powinniśmy się skupić na zdobywaniu punktów, a nie mówieniu o awansie. Nikt nam za darmo nic nie da" - podsumował Komornicki.

Autor: Piotr Girczys

Wyniki, terminarz i tabela 1. ligi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama