Reklama

Reklama

1. liga. Radomiak liczy na baraże

Jeszcze kilka dni przed wybuchem pandemii koronawirusa Radomiak trenował we Włoszech. Na szczęście wirusa z Italii nie przywiózł. Ale z formą nie było najlepiej, bo "zieloni" przegrali dwa pierwsze mecze w tym roku.

"Wirusa nie przywieźliśmy, choć jedna z drużyn, z którą graliśmy we Włoszech, miała potem w swoim składzie chorych piłkarzy. Po powrocie z Włoch nie byliśmy badani. Ale teraz przed wznowieniem rozgrywek sprawdzono całą drużynę. Na szczęście wszystko jest w porządku i możemy ćwiczyć pełną parą" - powiedział trener Radomiaka Dariusz Banasik.

Reklama

Mimo to szkoleniowiec nie ma na zajęciach kompletu zawodników. Pozyskany w tym roku Marcin Budziński doznał kontuzji kolana i musi pauzować przynajmniej przez trzy, cztery tygodnie. Z drużyny ubył też Bermudczyk Dante Leverock. "Wrócił do swojego kraju i teraz w czasie epidemii nie może dołączyć do naszego zespołu" - wyjaśnił Banasik.

Radomiak trenuje na obiektach MOSiR-u, ale nie ma możliwości skorzystania z pływalni. "Mamy problemy z odpowiednią odnową biologiczną. Z pewnością to jednak dotyczy wielu innych drużyn. Dobrze, że możemy już korzystać z naszej szatni" - zauważył.

Radomiak rozpoczął tegoroczne zmagania od dwóch porażek. "Zieloni" ulegli Warcie Poznań 0-3 i GKS Jastrzębie 2-3. W czwartek ekipa Banasika podejmie Odrę Opole.

Dowiedz się więcej na temat: Radomiak Radom | 1. liga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje