Reklama

Reklama

1. liga - protest Wisły Płock po poważnym błędzie sędziego

Wisła Płock domaga się powtórzenia całego meczu lub... ostatnich dwudziestu minut wyjazdowego spotkania z GKS-em Tychy w pierwszej lidze. Sędzia Robert Małek popełnił w tym spotkaniu poważny błąd, gdy ukarał schodzącego zbyt wolno z boiska Patricka Carnotę drugą żółtą kartką, a nie pokazał mu czerwonej.

GKS wygrał niedzielne spotkanie 1-0.

Reklama

"Klub złożył do Komisji ds. Rozgrywek i Piłkarstwa Profesjonalnego PZPN protest odnośnie przebiegu, rozegranego 13.10.2013 r. meczu GKS Tychy - Wisła Płock" - napisano na stronie Wisły Płock.

"O katastrofalnej pomyłce kierownik naszej drużyny natychmiast poinformował sędziego technicznego, ale ten ograniczył się do... usunięcia z ławki rezerwowych GKS-u Carnoty, który został zmieniony już po drugiej kartce" - wyjaśniają całą sytuację działacze klubu z Płocka.

"Związkowa Komisja rozpatrzy protest i wyda orzeczenie, którym może być walkower, powtórzenie meczu, powtórzenie ostatnich dwudziestu minut dziesięciu na jedenastu lub odrzuci nasz wniosek" - podsumowano komunikat Wisły.

- Jesteśmy trochę w kropce, bo do zweryfikowania całej sytuacji musimy wykorzystać wiele wykładni prawnych, jakie są dostępne w kilku regulaminach - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" dyrektor departamentu rozgrywek i piłkarstwa profesjonalnego PZPN Łukasz Wachowski.

Jak dodaje, "w przepisach gry w piłkę jest napisane, że błędy sędziego są częścią gry".

PZPN rozpatrzy protest już dzisiaj.

1. liga: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Robert Małek | GKS Tychy | I liga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje