Reklama

Reklama

1. liga piłkarska - w Płocku utrzymanie celem minimum

Utrzymanie w pierwszej lidze to główne zadanie piłkarzy Wisły Płock, ale i cel minimum, bo w klubie wszyscy mają większe aspiracje. - Drużyna jest dobrze przygotowana - zapewnił trener beniaminka Marcin Kaczmarek.

W Płocku kibice odliczają godziny do inauguracji rozgrywek, które na miejscowym stadionie nastąpi w sobotę o godz. 15.45. Rywalem Wisły będzie Miedź Legnica.

- Wierzę w swoją pracę i uważam, że drużyna jest dobrze przygotowana. Sytuacja w klubie jest stabilna, ale to będzie trudny sezon. Cel podstawowy to utrzymanie się, ale nikt nie kryje większych aspiracji. Sam jestem ciekaw, jak nasza praca przełoży się na grę - powiedział podczas konferencji prasowej Kaczmarek.

Ostatni sezon Wisła spędziła w 2. lidze. Po spadku klub zmienił prezesa - Krzysztofa Dmoszyńskiego zastąpił Jacek Kruszewski, szkoleniowcem został Kaczmarek, a z drużyną pożegnała się spora grupa zawodników.

Reklama

Wywalczony z pierwszego miejsca w tabeli awans nie oznaczał, że latem w zespole nie doszło do kolejnych zmian. Odeszli z niego: Mirosław Kalista, Mateusz Struski, Rafał Zembrowski, a dołączyli piłkarze o bardziej znanych nazwiskach: Cezary Stefańczyk z RKS Radomsko, Paweł Kaczmarek ze Stomilu Olsztyn, Dawid Abramowicz ze Śląska Wrocław i Piotr Wlazło z Radomiaka oraz kilku wychowanków klubu.

Kaczmarek zapewnił, że w przyszłość patrzy ze spokojem.

- Przed rokiem były tu zgliszcza drużyny, nam udało się ją odbudować, ale nie po to, by teraz burzyć. Dlatego nie robiliśmy rewolucji, stworzyliśmy zespół, który - mam nadzieję - przyniesie radość kibicom, którzy będą mogli się utożsamiać z zawodnikami będącymi w klubie dłużej niż jedną rundę. Strategia klubu idzie w tym kierunku. Czasem lepiej zrobić krok do tyłu, by potem pójść dwa do przodu. My tak właśnie chcemy robić - podkreślił.

Utrzymanie w 1. lidze ma być początkiem nowej drogi Wisły.

- Jest w nas wiele pokory, ale chcemy, by drużyna, która tak świetnie finiszowała w drugiej lidze, była budowana z myślą o wyższych celach niż tylko utrzymanie w 1. lidze. Cieszy nas, że klub ma stabilną sytuację, a zespół został wzmocniony, a nie jedynie uzupełniony - zaznaczył prezydent miasta Andrzej Nowakowski.

Wisła rozpocznie rozgrywki potyczką z Miedzią, która nie ukrywa swoich aspiracji.

- Pierwszy mecz jest zawsze pełen niewiadomych. Jestem ciekaw, jak będzie wyglądać zespół w zderzeniu z mocnym przeciwnikiem. Chcemy, by naszym znakiem rozpoznawczym nadal była dobra gra w drugiej linii, długie utrzymywanie się przy piłce i szybkie przechodzenie z obrony do ataku. Badania i testy potwierdzają, że piłkarze są w optymalnej formie, więc mam nadzieję, że po inauguracji wszyscy będziemy zadowoleni - podsumował Kaczmarek.

Podczas konferencji został zaprezentowany nowy autobus, w klubowych barwach, który władze Wisły mają zamiar zaoferować także piłkarzom ręcznym.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje