Reklama

Reklama

1. liga piłkarska: W Górniku Łęczna o Ekstraklasie nie rozmawiają

Po zimowych urlopach piłkarze lidera pierwszej ligi Górnika Łęczna w tym tygodniu poddawani są testom, które posłużą do opracowania indywidualnych ćwiczeń. - Nie ma sensu mówić o Ekstraklasie, musimy tylko ciężko pracować - powiedział trener Jurij Szatałow.

Od soboty zawodnicy znów będą mogli rozjechać się do domów, przez pięć dni odpoczną od siebie.

Reklama

Do wspólnych treningów (dwa razy dziennie) wrócą 16 stycznia, a po sześciu dniach wyjadą na pierwsze zgrupowanie do Rybnika, gdzie rozegrają pierwsze w tym roku sparingi z Rozwojem Katowice i GKS Katowice. W lutym planowany jest jeszcze jeden obóz w Grodzisku Wielkopolskim.

W zimowej przerwie kadrę pierwszoligowej drużyny uzupełniło dwóch doświadczonych graczy: 31-letni boczny obrońca Łukasz Mierzejewski i o dwa lata od niego młodszy słowacki pomocnik Miroslav Bożok.

Ten pierwszy w ekstraklasie rozegrał 162 mecze (w barwach Legii Warszawa, Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, Widzewa Łódź, Cracovii, Zagłębia Lubin i Podbeskidzia Bielsko-Biała), zdobywając 10 goli. Występował także w ligach greckiej i ostatnio chorwackiej.

Bożok też jest znany z występów w polskiej Ekstraklasie, w której jako zawodnik Arki Gdynia i GKS Bełchatów zaliczył 76 spotkań, zdobywając trzy bramki.

- Ostatnie pół roku nigdzie nie grałem, ale solidnie trenowałem i jestem zadowolony, że trafiłem do Górnika - powiedział po pierwszych zajęciach Mierzejewski.

Wprawdzie nowe kontrakty z Górnikiem podpisało jeszcze dwóch wychowanków - Hubert Kotowicz i Patryk Stopa, jednak zarówno oni, jak i grający jesienią Michał Paluch mają być wypożyczeni do innych klubów z regionu (Wisły Puławy czy Lublinianki), bo zdaniem trenera Szatałowa ci młodzieżowcy powinni jak najczęściej grać, a nie zaliczać tylko epizody. Rozwój ich karier będzie śledzony i w każdej chwili będą mogli wrócić do Łęcznej. 

- Dla mnie ważne są ich regularne występy, a u nas, w sytuacji kiedy każdy mecz jest ważny, nie mieliby zbyt wielu szans na systematyczną grę - stwierdził szkoleniowiec Górnika.

W 23-osobowej kadrze ćwiczących są już rekonwalescenci Michał Zuber i Julien Tadrowski, natomiast dłuższą przerwę mieć będzie Bartosz Wiązowski (kontuzja więzadeł krzyżowych).

Górnik Łęczna jest samodzielnym liderem pierwszoligowej stawki, ale kierownictwo klubu i sztab szkoleniowy dalecy są od euforii i realnie podchodzą do wiosennej części rozgrywek. Na temat ekstraklasy w szatni Górnika nie można nawet rozmawiać.

- Nie ma sensu mówienie o Ekstraklasie, musimy tylko ciężko pracować i myśleć o jak najlepszym przygotowaniu się do najbliższego spotkania. Dla nas będzie to mecz z Wisłą w Płocku i o tym możemy dziś rozmawiać. Natomiast w każdym spotkaniu musimy walczyć - przedstawił swoją dewizę trener Szatałow.

Na 16 kolejek przed zakończeniem rozgrywek lider pierwszoligowej tabeli Górnik Łęczna ma trzypunktową przewagę nad GKS Bełchatów i GKS Katowice.

Początek rundy wiosennej 8/9 marca.

Dowiedz się więcej na temat: Górnik Łęczna | piłka nożna | Jurij Szatałow | Miroslav Bożok

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje