Reklama

Reklama

1. liga. Na stadionie Warty Poznań trwa montaż jupiterów

Na stadionie poznańskiej Warty, mimo pandemii koronawirusa, trwa montaż jupiterów. Władze klubu liczą, że jeśli rozgrywki pierwszej ligi zostaną wznowione, to piłkarze wicelidera pod koniec sezonu wrócą na swój obiekt.

Brak sztucznego oświetlenia był przyczyną niewydania zgody przez Komisji Licencyjną PZPN na rozgrywanie przez Wartę meczów w Poznaniu. Piłkarze trenera Piotra Tworka od początku sezonu rywali podejmują na stadionie w Grodzisku Wielkopolskim.

Tymczasem prace na poznańskim obiekcie nabierają tempa. Zburzona została jedna z trybun, a teren po niej jest właśnie wyrównywany. Ta część stadionu nie była akurat nieużytkowana.

"Inwestycja jest realizowana w formule 'zaprojektuj i wybuduj'. Do tej pory opracowany został projekt i zakończyła się żmudna procedura uzyskania wszystkich niezbędnych pozwoleń, w tym pozwolenia na budowę. Obecnie generalny wykonawca wytycza i wykopuje trasy, w których poprowadzone zostaną kable zasilające oświetlenie" - powiedział Marcin Gołek, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie, które nadzorują budowę.

Na kameralnym stadionie, przez poznaniaków popularnie nazywany "ogródkiem", powstaną m.in. cztery wieże oświetleniowe o wysokości ok. 25 m, konstrukcje wsporcze do montażu opraw oświetleniowych, pomostów serwisowych, wraz z balustradami i drabinami wejściowymi, oraz kontenerowa stacja transformatorowa. Zakończenie prac budowlano-montażowych zaplanowano na maj, potem zostaną przeprowadzone niezbędne odbiory inwestycji.

Jeśli sezon ligowy potrwa do końca czerwca, to niewykluczone, że "Zieloni" zdążą jeszcze wystąpić na własnym stadionie.

"Jeszcze przed początkiem rozgrywek liczyliśmy, że uda się wiosną rozegrać kilka spotkań na własnym stadionie. Teraz, gdy istnieje możliwość wydłużenia sezonu do końca czerwca, to szansa na powrót do Poznania rośnie. Nie ukrywam, że cały czas na to liczymy, oczywiście pod warunkiem, że w ogóle wznowimy rozgrywki" - powiedział rzecznik prasowy poznańskiego klubu Piotr Leśniowski.

Warciarze, podobnie jak zawodnicy innych klubów, rozjechali się do swoich domów i trenują indywidualnie.

Poznaniacy po 22 kolejkach są wiceliderem pierwszej ligi. Zgromadzili 43 punkty, tyle samo co prowadzące w tabeli Podbeskidzie Bielsko-Biała. Awans do ekstraklasy wywalczą dwa najlepsze zespoły oraz zwycięzca dwustopniowych baraży, w których wezmą udział drużyny z miejsc 3-6.

Reklama

Marcin Pawlicki

Reklama

Reklama

Reklama