Reklama

Reklama

1. liga - mimo zimy i braków kadrowych Cracovia chce grać

Z usług sześciu piłkarzy nie będzie mógł skorzystać trener pierwszoligowej Cracovii Wojciech Stawowy w sobotnim spotkaniu z GKS Katowice. Zawodnicy będą grać w zimowej scenerii, ale w Krakowie nie chcą słyszeć o przełożeniu meczu.

W drużynie "Pasów" nie będzie mógł wystąpić powołany do reprezentacji Słowenii Andraz Struna oraz młodzieżowi reprezentanci Polski Damian Dąbrowski i Krzysztof Szewczyk. Kontuzjowani są Marian Jarabica i Rok Straus. Z powodu kartki musi pauzować Marcin Budziński.

Reklama

Jak powiedział podczas piątkowej konferencji prasowej trener Stawowy, ostateczną decyzję o rozegraniu sobotniego pojedynku podejmie sędzia, ale on chciałby, aby mecz doszedł do skutku.

"Przełożone spotkania zawsze zakłócają rytm treningowy. Poza tym zespół, który walczy o awans do ekstraklasy nie ma prawa narzekać. Tylko słabi narzekają. Warunki atmosferyczne przecież będą takie same dla obu drużyn" - uważa szkoleniowiec z Krakowa.

W stolicy Małopolski nie chcą też domagać się przełożenia meczu ze względu na powołania do kadr narodowych. Stawowy argumentuje to faktem, że zarówno Dąbrowski, jak i Szewczyk nie są kluczowymi piłkarzami w jego drużynie.

Mecz Cracovii z GKS Katowice ma zostać rozegrany w sobotę o godz. 18.

Dowiedz się więcej na temat: Cracovia | 1. liga | Wojciech Stawowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje