Reklama

Reklama

1. liga: Marcin Sasal wywołał burzę. "Był telefon z góry"

Trener pierwszoligowej Pogoni Siedlce, Marcin Sasal, wywołał burzę, mówiąc po meczu z Miedzią Legnica: "uważam, że był telefon z góry, że Miedź się musi utrzymać". Sprawę bada Komisja Dyscyplinarna PZPN-u.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Mecz 27. kolejki 1. ligi między Pogonią a Miedzią zakończył się remisem 0-0. Od 76. minuty Pogoń grała w dziesiątkę po tym, jak Adam Duda za drugą żółtą kartkę musiał opuścić boisko.

Sasal po meczu był bardzo niezadowolony z pracy arbitra i na konferencji wypalił: "Ja powiem tylko tyle: uważam, że był telefon z góry, że Miedź się musi utrzymać. To jest fatalne. Jesteśmy zdruzgotani tym, co się dzisiaj działo, jeśli chodzi o sędziowanie meczu".

Reklama

Na zarzuty trenera Pogoni, odpowiedział szkoleniowiec Miedzi Ryszard Tarasiewicz: "Nie wypada tak mówić. Musi pan sobie obejrzeć ten mecz dokładnie, panie trenerze" - stwierdził.

Między trenerami wywiązała się ostra dyskusja. "Jest pan nie w porządku i to nie pierwszy raz" - zakończył Tarasiewicz, a potem wyszedł.

Zbigniew Boniek na Twitterze poinformował, że sprawę już bada Komisja Dyscyplinarna PZPN-u.

Oburzenie wypowiedziami Sasala wyraziła Miedź, która wydała specjalne oświadczenie w tej sprawie.

"W związku z oburzającymi wypowiedziami pana Marcina Sasala, trenera Pogoni Siedlce, który na pomeczowej konferencji prasowej w Siedlcach w dniu 23 kwietnia 2016 r. sugerował nieuczciwy przebieg zawodów sportowych, godząc w dobre imię nie tylko klubu, ale całych rozgrywek I ligi, zarząd Miedzi w poniedziałek skierował sprawę do Komisji Dyscyplinarnej PZPN. Trener Pogoni w rażący i skandaliczny sposób naruszył nie tylko dobre imię Miedzi, ale też obowiązujące normy etyczno-moralne i powinien ponieść konsekwencje swoich słów" - oświadczył klub z Legnicy.

1. liga: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje