Reklama

Reklama

1. liga: Energetyk ROW przegrał w kontrowersyjnych okolicznościach. Ostre słowa prezesa

Nie milkną echa meczu ostatniej kolejki rundy jesiennej w pierwszej lidze. Energetyk ROW Rybnik w dziewiątkę kończył spotkanie z Olimpią Grudziądz i przegrał 1-2. W Rybniku twierdzą, że zostali okradzeni przez sędziego. "Na znak protestu nie wezmę udziału w spotkaniu opłatkowym organizowanym przez PZPN" - straszy prezes klubu.

Nie tak wyobrażał sobie debiut na trenerskiej ławce rybniczan Marek Wleciałowski.

Reklama

Jego zespół prowadził w meczu z Olimpią po bramce Idrissy Cisse. W 65. minucie sędzia Jacek Małyszek pokazał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę Kamilowi Kosteckiemu z Energetyka. Minutę później arbiter wyrzucił z boiska Marcina Grolika i podyktował kontrowersyjną "jedenastkę" dla gości.

Goście zdobyli w przewadze dwie bramki i wygrali 2-1.

W końcówce gospodarze wściekli się ostatecznie, gdy arbiter nie podyktował zasłużonej, ich zdaniem, jedenastki po faulu na Rafale Kurzawie.

Po meczu bardzo ostre oświadczenie prezesa Energetyka pojawiło się na oficjalnej stronie klubu.

"Dzisiejszą porażkę Energetyka ROW zawdzięczamy błędnym decyzjom głównego sędziego, który odebrał punkty naszej drużynie. Nie kwestionuję pierwszej czerwonej kartki dla naszego zawodnika. Jednak decyzja o podyktowaniu rzutu karnego dla Olimpii Grudziądz i pokazaniu drugiej czerwonej kartki dla naszego piłkarza wzbudziła duże kontrowersje. Trudno, wpisała się szereg błędnych decyzji krzywdzących naszą drużynę w poprzednich meczach w Rybniku, gdzie sędziowie zadbali o stratę punktów przez Energetyk ROW. Jednak to co się wydarzyło się w wypadku niepodyktowania rzutu karnego dla Energetyka ROW w sytuacji, kiedy cała publiczność widziała podcięcie od tyłu wychodzącego na czystą sytuację naszego piłkarza, to decyzja sędziego była już ordynarnym szwindlem nie spotykanym nawet na meczach najniższych lig" - napisał wyraźnie zdenerwowany prezes Grzegorz Janik.

"Zostaliśmy okradzeni i nie pomogą żadne tłumaczenia, jeśli w takich sytuacjach PZPN nie dokona oczyszczenia środowiska sędziowskiego, to wtedy można będzie mówić o "spółdzielni sędziowskiej" kręcącej wynikami ligi. Nic dziwnego, że publiczność nie będzie chciała oglądać podobnych spotkań, a sponsorzy odwrócą się od piłki nożnej.  Dopóki prezes PZPN Zbigniew Boniek nie wdroży zapowiadanego programu naprawczego w stosunku do sędziów, to na znak protestu nie wezmę udziału w spotkaniu opłatkowym organizowanym przez PZPN w dniu 29 listopada 2013 roku" - dodał prezes klubu.

Dowiedz się więcej na temat: Energetyk ROW Rybnik | Olimpia Grudziądz | I liga | czerwona kartka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama