Reklama

Reklama

Sandefjord Fotball - Tromso Idrettslag 2-2 (1-0). Liga - 11. kolejka

26 czerwca na Komplett Arena odbyło się starcie 11. kolejki Eliteserien pomiędzy drużynami Sandefjordu i Tromsa. Mecz zakończył się remisem 2-2.

26 czerwca  na Komplett Arena odbyło się starcie  11. kolejki  Eliteserien pomiędzy drużynami Sandefjordu  i Tromsa. Mecz zakończył się remisem 2-2.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 12 razy. Drużyna Sandefjordu wygrała aż cztery razy, zremisowała sześć, a przegrała tylko dwa.

Piłkarze obu drużyn potrzebowali dużo czasu, by się rozruszać. Senna atmosfera panowała przez większą część pierwszej połowy. Nikt nie mógł się spodziewać, że prawdziwe emocje jeszcze nadejdą. Dopiero w trzecim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. W 34. minucie Mats Haakenstad został zmieniony przez Keanina Ayera.

William Kurtovic wywołał eksplozję radości wśród kibiców Sandefjordu, strzelając gola w 41. minucie spotkania. Asystę zaliczył Quint Jansen.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Sandefjordu.

Na drugą połowę zespół Tromsa wyszedł w zmienionym składzie, za Caspera Oyvanna wszedł Anders Jenssen.

Piłkarze Tromsa szybko odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 48. minucie gola wyrównującego strzelił Niklas Vesterlund. Asystę przy bramce zaliczył Alexander Tveter.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Sandefjordu w 51. minucie spotkania, gdy Mohamed Ofkir strzelił drugiego gola. Sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom Tromso: Lasse Nilsenowi w 52. i Sakariasowi Opsahlowi w 58. minucie.

W 63. minucie August Mikkelsen został zmieniony przez Erica Kitolana, a za Christophe'a Psyche'a wszedł na boisko Warren Kamanzi, co miało wzmocnić drużynę Tromsa. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Harmeeta Singha na Amera Ordagica oraz Deyvera Vegę na Siverta Gussiasa. Trener Tromsa postanowił zagrać agresywniej. W 77. minucie zmienił pomocnika Kenta-Are Antonsena i na pole gry wprowadził napastnika Jasse Tuominena. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Nie mylił się, jego zespół zdołał zdobyć bramkę, odrobić straty i zremisować.

Piłkarze Tromsa otrząsnęli się z chwilowego letargu. Ruszyli do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki przyniosły efekt. W 81. minucie na listę strzelców wpisał się Warren Kamanzi. Przy zdobyciu bramki pomagał Niklas Vesterlund.

Do końca meczu rezultat nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2-2.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Pomimo wyraźnej przewagi drużyny Tromsa nie udało się pokonać przeciwników, pomimo tego że oddała ona siedem celnych strzałów.

Arbiter nie ukarał zawodników Sandefjordu żadną kartką, natomiast piłkarzom Tromsa przyznał dwie żółte.

Zespół Sandefjordu wykorzystał wszystkie zmiany. Natomiast jedenastka Tromsa w drugiej połowie dokonała czterech zmian.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL