Reklama

Reklama

Liga norweska - 9. kolejka Eliteserien: Rosenborg Trondheim - Mjøndalen IF 3-2 (2-1)

W meczu 9. kolejki norweskiej Eliteserien, który rozegrany został 19 maja, drużyna Rosenborga wygrała z Mjondalen 3-2 (2-1). Mecz na Lerkendal Stadion w Trondheim obejrzało 13 038 widzów.

W  meczu 9. kolejki norweskiej Eliteserien, który rozegrany został 19 maja, drużyna Rosenborga wygrała  z Mjondalen  3-2 (2-1). Mecz na Lerkendal Stadion w Trondheim obejrzało 13 038 widzów.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Po nieciekawym początku meczu piłkarze Rosenborga nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 27. minucie bramkę zdobył Tore Reginiussen.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Rosenborga w 30. minucie spotkania, gdy Yann-Erik de Lanlay strzelił drugiego gola. Sytuację bramkową stworzył Vegar Eggen.

Jedyną kartkę w pierwszej połowie arbiter wręczył Sondre'owi Solholmowi z Mjondalen. Była to 36. minuta spotkania.

Niedługo później Stian Semb wywołał eksplozję radości wśród kibiców Mjondalen, zdobywając bramkę w 39. minucie pojedynku. Przy zdobyciu bramki asystował Tonny Brochmann.

Reklama

Drugą połowę zespół Rosenborga rozpoczął w zmienionym składzie, za Emila Ceidego wszedł Pål Helland. Trener Mjondalen postanowił wzmocnić linię napadu i w 65. minucie zastąpił zmęczonego Fredrika Brustada. Na boisko wszedł Jibril Bojang, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W tej samej minucie Tonny Brochmann wyrównał wynik meczu.

Natychmiast po stracie gola drużyna Rosenborga znów objęła prowadzenie. Na 24 minuty przed zakończeniem drugiej połowy na listę strzelców wpisał się Alexander Toft.

W 80. minucie Gjermund Åsen został zastąpiony przez Đorđe Denicia. W 81. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Sondre'a Lisetha z Mjondalen, a w 84. minucie Birgera Melinga z drużyny przeciwnej. Po chwili trener Rosenborga postanowił bronić wyniku. W 90. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Alexandra Tofta wszedł Gustav Valsvik, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła jedenastce Rosenborga utrzymać prowadzenie.

W czwartej minucie doliczonego czasu gry kartkę dostał Pål Helland z drużyny gospodarzy. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się rezultatem 3-2.

Jedenastka Rosenborga zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Sędzia starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów piłkarzy. Piłkarze obu drużyn otrzymali po dwie żółte kartki.

Zespół gospodarzy w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany. Natomiast jedenastka Mjondalen w drugiej połowie wymieniła jednego zawodnika.

26 maja drużyna Mjondalen rozegra kolejny mecz u siebie. Jej rywalem będzie FK Haugesund. Tego samego dnia Brann Bergen będzie gościć drużynę Rosenborga.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL