Reklama

Reklama

Liga norweska - 9. kolejka Eliteserien: Fk Bodo/Glimt - Brann Bergen 1-2 (1-2)

19 maja na Aspmyra Stadion w Bodø odbył się mecz 9. kolejki norweskiej Eliteserien pomiędzy drużynami Fka Bodo/Glimt i Brannu. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Brannu 2-1. Na stadionie zasiadło 3 721 widzów.

19 maja  na Aspmyra Stadion w Bodø odbył się mecz  9. kolejki norweskiej Eliteserien pomiędzy drużynami Fka Bodo/Glimt  i Brannu. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Brannu 2-1. Na stadionie zasiadło 3 721 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 36 starć drużyna Brannu wygrała 17 razy i zanotowała 15 porażek oraz cztery remisy.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Po nieciekawym początku meczu piłkarze Brannu nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 28. minucie bramkę zdobył Daouda Bamba. Asystę zanotował Bismar Acosta.

Drużyna gospodarzy ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystał zespół Brannu, strzelając kolejnego gola. W 31. minucie wynik na 0-2 podwyższył Bismar Acosta.

Reklama

Niedługo później Fredrik Bjørkan wywołał eksplozję radości wśród kibiców Fka Bodo/Glimt, zdobywając bramkę w 43. minucie spotkania. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 1-2.

W 59. minucie za Daoudę Bambę wszedł Gilli Rólantsson. Jedyną kartkę w meczu arbiter pokazał Rubenowi Jenssenowi z Brannu. Była to 62. minuta spotkania.

W 63. minucie boisko opuścili piłkarze Fka Bodo/Glimt: Vegard Leikvoll, Endre Kupen, a na ich miejsce weszli Vegard Amundsen, Geir Herrem. Trener Fka Bodo/Glimt wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Jensa Haugego. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy osiem razy i ma na koncie jednego strzelonego gola. Murawę musiał opuścić Philip Zinckernagel. Trzeba było trochę poczekać, aby trener Brannu postanowił wzmocnić formację obronną i w 90. minucie zastąpił zmęczonego Rubena Kristiansena. Na boisko wszedł Christian Eggen, który miał za zadanie uspokoić grę w szeregach obronnych.

W doliczonej trzeciej minucie pojedynku w jedenastce Brannu doszło do zmiany. Henrik Kjelsrud wszedł za Vetona Berishę. Zespołowi Fka Bodo/Glimt zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem jedenastki Brannu.

Zespół Brannu zagrał bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Arbiter nie ukarał zawodników Fka Bodo/Glimt żadną kartką, natomiast piłkarzom gości wręczył jedną żółtą.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

26 maja jedenastka Brannu będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Rosenborg Trondheim. Natomiast 16 czerwca Stromsgodset IF zagra z drużyną Fka Bodo/Glimt na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL