Reklama

Reklama

Liga norweska - 6. kolejka Tippeligaenu: Mjøndalen IF - Stabok IF 1-0 (0-0)

W starciu 6. kolejki norweskiej Tippeligaenu, które rozegrane zostało 4 maja, drużyna Mjondalen wygrała ze Stabok 1-0 (0-0). Mecz na Consto Arena w Mjøndalen obejrzało 2 236 widzów.

W  starciu 6. kolejki norweskiej Tippeligaenu, które rozegrane zostało 4 maja, drużyna Mjondalen wygrała  ze Stabok  1-0 (0-0). Mecz na Consto Arena w Mjøndalen obejrzało 2 236 widzów.

Zespoły nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 10 spotkań jedenastka Mjondalen wygrała dwa razy, ale więcej przegrywała, bo aż pięć razy. Trzy mecze zakończyły się remisem.

Sędzia musiał uspokoić zawodników już na początku meczu. W 19. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Christiana Gausetha z Mjondalen, a w 38. minucie Olę Brynhildsen z drużyny przeciwnej.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 63. minucie sędzia przyznał kartkę Quintowi Jansenowi z Mjondalen. Trener Stabok postanowił zagrać agresywniej. W 64. minucie zmienił pomocnika Emila Bohinena i na pole gry wprowadził napastnika Younessa Mokhtara. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością.

Reklama

W 71. minucie Hugo Vetlesen został zastąpiony przez Oscara Agę. W 77. minucie w zespole Mjondalen doszło do zmiany. Jibril Bojang wszedł za Fredrika Brustada.

Jedyną bramkę meczu dla Mjondalen zdobył Sondre Liseth w trzeciej minucie doliczonego czasu spotkania. Sytuację bramkową stworzył Jibril Bojang.

Dwie minuty później w jedenastce Mjondalen doszło do zmiany. Vetle Winger wszedł za Sondre'a Lisetha. Chwilę później trener Mjondalen postanowił bronić wyniku. W szóstej minucie doliczonego czasu pojedynku postawił na defensywę. Za pomocnika Tonnego Brochmanna wszedł William Sell, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi Mjondalen utrzymać prowadzenie.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Arbiter pokazał dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy, a piłkarzom Stabok wręczył jedną.

Jedenastka gospodarzy w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Natomiast drużyna Stabok w drugiej połowie dokonała dwóch zmian.

12 maja jedenastka Mjondalen będzie miała szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jej rywalem będzie Molde FK. Tego samego dnia Brann Bergen zagra z drużyną Stabok na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL