Reklama

Reklama

Liga norweska - 4. kolejka Tippeligaenu: Brann Bergen - Valerenga Oslo 1-1 (1-1)

22 kwietnia na Brann Stadion w Bergen odbył się mecz 4. kolejki norweskiej Tippeligaenu pomiędzy drużynami Brannu i Valerengi. Starcie zakończyło się remisem 1-1. Na stadionie stawiło się 10 889 widzów.

22 kwietnia  na Brann Stadion w Bergen odbył się mecz  4. kolejki norweskiej Tippeligaenu pomiędzy drużynami Brannu  i Valerengi. Starcie zakończyło się remisem 1-1. Na stadionie stawiło się 10 889 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 47 spotkań zespół Valerengi wygrał 20 razy i zanotował 16 porażek oraz 11 remisów.

Od pierwszych minut drużyna Brannu zawzięcie atakowała bramkę przeciwników. Linia obrony jedenastki Valerengi była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Po nieciekawym początku meczu piłkarze Brannu nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 22. minucie Kristoffer Barmen dał prowadzenie swojemu zespołowi. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Ruben Kristiansen.

Reklama

Jedyną kartkę w pierwszej połowie dostał Veton Berisha z drużyny gospodarzy. Była to 37. minuta spotkania.

Zawodnicy Valerengi odpowiedzieli strzeleniem gola. Na siedem minut przed zakończeniem pierwszej połowy wynik ustalił Herolind Shala. Przy zdobyciu bramki pomagał Efrain Juarez.

Pierwsza połowa zakończyła się remisem.

W 73. minucie Chidera Ejuke został zastąpiony przez Bårda Finne'a. W 76. minucie Gilli Rólantsson został zmieniony przez Gilberta Koomsona, a za Vetona Berishę wszedł na boisko Daouda Bamba, co miało wzmocnić jedenastkę Brannu. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Matthíasa Vilhjálmssona na Erika Israelssona.

Trener Valerengi postanowił zagrać agresywniej. W 85. minucie zmienił pomocnika Herolinda Shalę i na pole gry wprowadził napastnika Deyvera Vegę. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością. W 90. minucie w jedenastce Brannu doszło do zmiany. Azar Karadas wszedł za Kristoffera Barmena. W doliczonej czwartej minucie pojedynku kartkę otrzymał Jonatan Tollås z Valerengi.

W drugiej połowie nie padły bramki.

Dominacja na boisku nie przełożyła się na pomyślny rezultat dla drużyny Brannu, mimo że oddała ona dwa celne strzały. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Piłkarze obu drużyn obejrzeli po jednej żółtej kartce.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą niedzielę zespół Brannu zawalczy o kolejne punkty w Tromsø. Jego rywalem będzie Tromso Idrettslag. Natomiast w poniedziałek Odd Grenland Skien zagra z drużyną Valerengi na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL