Reklama

Reklama

Liga norweska - 27. kolejka Eliteserien: Valerenga Oslo - Brann Bergen 1-0 (1-0)

W spotkaniu 27. kolejki norweskiej Eliteserien, które rozegrane zostało 3 listopada, drużyna Valerengi wygrała z Brannem 1-0 (1-0). Mecz na Intility Arena w Oslo obejrzało 5 889 widzów.

W  spotkaniu 27. kolejki norweskiej Eliteserien, które rozegrane zostało 3 listopada, drużyna Valerengi wygrała  z Brannem  1-0 (1-0). Mecz na Intility Arena w Oslo obejrzało 5 889 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 48 meczów zespół Valerengi wygrał 20 razy i zanotował 16 porażek oraz 12 remisów.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. Arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom Brann: Rubenowi Jenssenowi w 8. i Kristofferowi Barmenowi w 29. minucie.

Pod koniec pierwszej połowy jedynego gola meczu strzelił Herolind Shala dla zespołu Valerengi. Bramka padła w tej samej minucie. To już szóste trafienie tego piłkarz w sezonie. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Aron Dønnum.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Valerengi.

W 59. minucie Kristoffer Barmen został zmieniony przez Fredrika Haugena. Trener Brannu postanowił zagrać agresywniej. W tej samej minucie zmienił obrońcę Thomasa Grøgaarda i na pole gry wprowadził napastnika Gilberta Koomsona, który w bieżącym sezonie ma na koncie dwie bramki. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością.

W 67. minucie sędzia pokazał kartkę Bismarowi Acoście, zawodnikowi Brannu. Chwilę później trener Valerengi postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 72. minucie na plac gry wszedł Felix Horn, a murawę opuścił Herolind Shala. W 76. minucie Deyver Vega został zmieniony przez Bårda Finne'a, a za Arona Dønnuma wszedł na boisko Markus Nakkim, co miało wzmocnić zespół Valerengi. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Bismara Acostę na Azara Karadasa.

Na boisku zawrzało. Aby uspokoić sytuację w doliczonej piątej minucie spotkania, arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom obu drużyn: Magnusowi Lekvenowi i Gilbertowi Koomsonowi. W drugiej połowie nie padły bramki.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Sędzia pokazał jedną żółtą kartkę piłkarzom gospodarzy, natomiast zawodnikom Brannu przyznał cztery.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek jedenastka Brannu rozegra kolejny mecz u siebie. Jej rywalem będzie Odd Grenland Skien. Natomiast w niedzielę Tromso Idrettslag będzie przeciwnikiem zespołu Valerengi w meczu, który odbędzie się w Tromsø.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL