Reklama

Reklama

Liga norweska - 15. kolejka Eliteserien: Stabok IF - Sarpsborg 08 FF 3-3 (1-2)

W pojedynku 15. kolejki norweskiej Eliteserien, który rozegrany został 15 lipca, zespół Stabok zremisował z Sarpsborg 3-3 (1-2). Mecz na Nadderud Stadion w Bekkestui obejrzało 3 321 widzów.

W  pojedynku 15. kolejki norweskiej Eliteserien, który rozegrany został 15 lipca, zespół Stabok zremisował  z Sarpsborg  3-3 (1-2). Mecz na Nadderud Stadion w Bekkestui obejrzało 3 321 widzów.

Drużyny nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 17 meczów jedenastka Stabok wygrała cztery razy, ale więcej przegrywała, bo siedem razy. Sześć meczów zakończyło się remisem.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Już na początku meczu to piłkarze Sarpsborg otworzyli wynik. W pierwszej minucie Jonathan Lindseth dał prowadzenie swojej drużynie. Asystę zaliczył Ole Halvorsen.

W 10. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Sheldona Bateau z Sarpsborg, a w 26. minucie Luca Kassiego z drużyny przeciwnej.

Zespół Stabok ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała jedenastka gości, strzelając kolejnego gola. W 27. minucie na listę strzelców wpisał się Alexander Tveter. Asystę przy bramce zanotował Steffen Lie.

Reklama

Pod koniec pierwszej połowy rozwiązał się worek z bramkami, jednak kibice gospodarzy nie mieli powodów do zadowolenia. W 41. minucie gola kontaktowego strzelił Franck Boli. To już szóste trafienie tego zawodnika w sezonie. Przy strzeleniu gola pomagał Vadim Demidov.

W trzeciej minucie doliczonego czasu karnego dla Stabok nie wykorzystał Franck Boli. Bramkarz wykazał się świetnym refleksem na linii bramkowej.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Sarpsborg w 50. minucie spotkania, gdy Steffen Lie zdobył trzecią bramkę. Bramka padła po podaniu Ole Halvorsena.

W 65. minucie Ola Brynhildsen został zastąpiony przez Raymonda Gyasiego. W 67. minucie w drużynie Sarpsborg doszło do zmiany. Lars-Jørgen Salvesen wszedł za Steffena Lie.

Niedługo później Madis Vihmann wywołał eksplozję radości wśród kibiców Stabok, strzelając kolejnego gola w 68. minucie meczu. W zdobyciu bramki pomógł Luc Kassi.

Trener Stabok postanowił zagrać agresywniej. W 76. minucie zmienił pomocnika Hugona Vetlesena i na pole gry wprowadził napastnika Tyrella Rusike'a. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Nie mylił się, jego drużyna zdołała zdobyć bramkę, odrobić straty i zremisować. Na sześć minut przed zakończeniem pojedynku w jedenastce Sarpsborg doszło do zmiany. Wilmer Azofeifa wszedł za Ismailę Coulibaly'ego.

Zespół Sarpsborg niedługo cieszył się prowadzeniem. Trwało to 27 minut, jedenastka gospodarzy doprowadziła do remisu. Gola strzelił Emil Bohinen. Jedyną kartkę w drugiej połowie dostał Aleksandr Vasyutin z drużyny gości. Była to 90. minuta spotkania.

Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3-3.

Przewaga zespołu Stabok w posiadaniu piłki była ogromna (69 procent), niestety, pomimo takiej przewagi piłkarze nie potrafili wygrać meczu. Należy odnotować rewelacyjną skuteczność jedenastki Sarpsborg, która potrzebowała tylko pięciu celnych strzałów, żeby trzy razy pokonać bramkarza rywali.

Zawodnicy gospodarzy obejrzeli w meczu jedną żółtą kartkę, natomiast ich przeciwnicy dwie.

Zespół Stabok w drugiej połowie wymienił dwóch zawodników. Drużyna gości w drugiej połowie także dokonała dwóch zmian.

Już w najbliższą niedzielę zespół Stabok będzie miał szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jego rywalem będzie Brann Bergen. Tego samego dnia Molde FK będzie gościć zespół Sarpsborg.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL