Reklama

Reklama

Liga norweska - 12. kolejka Eliteserien: Kristiansund BK - Stabok IF 0-1 (0-0)

23 czerwca na Kristiansund Stadion odbył się mecz 12. kolejki norweskiej Eliteserien pomiędzy drużynami Kristiansund i Stabok. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Stabok 1-0. Starcie obejrzało 4 118 widzów.

23 czerwca  na Kristiansund Stadion odbył się mecz  12. kolejki norweskiej Eliteserien pomiędzy drużynami Kristiansund  i Stabok. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Stabok 1-0. Starcie obejrzało 4 118 widzów.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą sześć razy. Drużyna Kristiansund wygrała aż cztery razy, zremisowała raz, a przegrała tylko raz.

Początek spotkania nie zapowiadał emocjonującego meczu. Piłkarze starali się wypracowywać sytuacje, ale gra nie kleiła się obu drużynom. Sędzia miał niewiele pracy. Dopiero w drugim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. W 27. minucie karnego dla Kristiansund nie wykorzystał Flamur Kastrati strzelając obok bramki.

W 36. minucie Flamur Kastrati zastąpił Thomasa Amanga. Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

Arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom Kristiansund: Danowi Ulvestadowi w 57. i Christofferowi Aasbakowi w 62. minucie. W 68. minucie Pål Ulvestad został zmieniony przez Liridona Kalludrę, co miało wzmocnić drużynę Kristiansund. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Daniela Braatena na Tobiasa Børkeeieta.

Trener Stabok postanowił zagrać agresywniej. W 80. minucie zmienił pomocnika Olę Brynhildsen i na pole gry wprowadził napastnika Hermana Geelmuydena. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Nie mylił się, jego zespół zdołał strzelić gola i wygrać spotkanie. Na pięć minut przed zakończeniem pojedynku w jedenastce Kristiansund doszło do zmiany. Meinhard Olsen wszedł za Thomasa Amanga.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Stabok w 89. minucie spotkania, gdy Franck Boli strzelił z rzutu karnego pierwszego gola. Na boisku zrobiło się niespokojnie. Aby opanować sytuację w drugiej minucie doliczonego czasu gry, sędzia wręczył żółte kartki zawodnikom obu drużyn: Hermanowi Geelmuydenowi i Aliou Colyowi.

Jeśli jedenastka Kristiansund nie wykorzystała 11 rzutów rożnych w spotkaniu to nie mogła liczyć na zwycięstwo.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Arbiter przyznał trzy żółte kartki piłkarzom Kristiansund, natomiast zawodnikom gości pokazał jedną.

Drużyna gospodarzy wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast jedenastka Stabok w drugiej połowie dokonała dwóch zmian.

Już w najbliższą sobotę zespół Kristiansund rozegra kolejny mecz na wyjeździe. Jego przeciwnikiem będzie Rosenborg Trondheim. Natomiast 30 czerwca Ranheim Fotball zagra z zespołem Stabok na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL