Reklama

Reklama

Liga norweska - 12. kolejka Eliteserien: Brann Bergen - Lillestroem SK 1-0 (0-0)

23 czerwca na Brann Stadion w Bergen odbył się pojedynek 12. kolejki norweskiej Eliteserien pomiędzy drużynami Brannu i Lillestroem. Mecz zakończył się zwycięstwem Brannu 1-0. Starcie obejrzało 9 523 widzów.

23 czerwca  na Brann Stadion w Bergen odbył się pojedynek  12. kolejki norweskiej Eliteserien pomiędzy drużynami Brannu  i Lillestroem. Mecz zakończył się zwycięstwem Brannu 1-0. Starcie obejrzało 9 523 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 50 spotkań jedenastka Lillestroem wygrała 20 razy i zanotowała 16 porażek oraz 14 remisów.

Od pierwszych minut zespół Brannu zawzięcie atakował bramkę przeciwników. Linia obrony drużyny Lillestroem była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 51. minucie arbiter ukarał kartką Daniela Pedersena, piłkarza Lillestroem. W 61. minucie Kristoffer Barmen został zastąpiony przez Rubena Jenssena.

Reklama

Na 19 minut przed zakończeniem drugiej połowy w jedenastce Brannu doszło do zmiany. Petter Strand wszedł za Daoudę Bambę.

Jedyną bramkę meczu zdobył Gilbert Koomson dla zespołu Brannu. Bramka padła w tej samej minucie. Asystę zanotował Petter Strand.

W następstwie utraty bramki trener Lillestroem postanowił zagrać agresywniej. W 79. minucie zmienił pomocnika Daniela Gustafssona i na pole gry wprowadził napastnika Mosesa Ebiyego. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością. Po chwili trener Brannu postanowił bronić wyniku. W 86. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Fredrika Haugena wszedł Christian Eggen, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła jedenastce gospodarzy utrzymać prowadzenie.

Drużyna Brannu postawiła autobus przed swoją bramką, praktycznie nie atakowała, a akcje jej zawodników pod bramką rywali można policzyć na palcach jednej ręki.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Sędzia nie ukarał zawodników gospodarzy żadną kartką, natomiast piłkarzom Lillestroem wręczył jedną żółtą.

Zespół Brannu w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany. Natomiast jedenastka gości w drugiej połowie wymieniła jednego zawodnika.

Już w najbliższą niedzielę drużyna Lillestroem rozegra kolejny mecz u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Tromso Idrettslag. Tego samego dnia Molde FK będzie gościć drużynę Brannu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL