Reklama

Reklama

SV Waldhof Mannheim 07 - Hallescher FC 3-2 (3-2). Liga niemiecka - 36. kolejka 3. Ligi

W meczu 36. kolejki niemieckiej 3. Ligi, który rozegrany został 10 maja, zespół Waldhofu zwyciężył z Hallescher FC 3-2 (3-2). Spotkanie odbyło się na Carl-Benz-Stadion w Mannheimie. Na boisku mogliśmy zobaczyć Dennisa Jastrzembskiego występującego w Waldhofie.

W  meczu 36. kolejki niemieckiej 3. Ligi, który rozegrany został 10 maja, zespół Waldhofu zwyciężył  z Hallescher FC  3-2 (3-2). Spotkanie odbyło się na Carl-Benz-Stadion w Mannheimie. Na boisku mogliśmy zobaczyć Dennisa Jastrzembskiego występującego w Waldhofie.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą trzy razy. Jedenastka Hallescher FC wygrała dwa razy, zremisowała raz, nie przegrywając żadnego meczu.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Po nieciekawym początku meczu zawodnicy Waldhofu nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 17. minucie na listę strzelców wpisał się Dominik Martinović. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego dwunaste trafienie w sezonie. Przy zdobyciu bramki pomagał Arianit Ferati.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Waldhofu w 21. minucie spotkania, gdy Stefano Russo strzelił drugiego gola. Asystę przy bramce zaliczył Dominik Martinović.

Reklama

W 23. minucie kartkę obejrzał Niklas Landgraf z Hallescher FC.

Prawie natychmiast Dominik Martinović wywołał eksplozję radości wśród kibiców Waldhofu, strzelając kolejnego gola w 25. minucie pojedynku.

Piłkarze gości szybko odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 35. minucie pierwszego gola dla drużyny gości strzelił Jannes Vollert.

Pod koniec pierwszej połowy rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. Na sześć minut przed zakończeniem pierwszej połowy wynik ustalił Laurenz Dehl.

W pierwszej minucie doliczonego czasu gry sędzia ukarał kartką Maksa Christiansena, zawodnika Waldhofu. Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się wynikiem 3-2.

Na murawie, jak to często zdarzało się Hallescher FC w tym sezonie, pojawił się Janek Sternberg, którego zadaniem było wzmocnienie szyków obronnych. Zmienił on w 46. minucie Niklasa Landgrafa. Rezultat meczu pokazał, że zmiana tym razem nie pomogła drużynie. W 47. minucie kartkę dostał Arianit Ferati, piłkarz gospodarzy.

W 60. minucie Michael Eberwein został zastąpiony przez Jana-Rafaela Shcherbakovskiego. Po godzinie gry w zespole Hallescher FC doszło do zmiany. Marcel Titsch-Rivero wszedł za Antoniosa Papadopoulosa. Chwilę później trener Waldhofu postanowił bronić wyniku. W 66. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Stefana Russa wszedł Gerrit Gohlke, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie Waldhofu utrzymać prowadzenie.

Między 67. a 90. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gości i jedną drużynie przeciwnej. Między 75. a 84. minutą, boisko opuścili piłkarze Waldhofu: Arianit Ferati, Dominik Martinović, na ich miejsce weszli: Hamza Saghiri, Joseph Boyamba. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Laurenza Dehla, Lukasa Boedera zajęli: Julian-Maurice Derstroff, Niklas Kastenhofer. Jedenastce Hallescher FC zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem zespołu Waldhofu.

Drużyna Waldhofu była w posiadaniu piłki przez 100 procent czasu gry, przełożyło się to na zwycięstwo w tym spotkaniu.

Arbiter w pierwszej połowie przyznał jedną żółtą kartkę zawodnikom Waldhofu, natomiast w drugiej dwie. Piłkarze gości dostali w pierwszej połowie jedną żółtą kartkę, a w drugiej jedną więcej.

Zespół gospodarzy w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany. Natomiast jedenastka Hallescher FC w drugiej połowie dokonała pięciu zmian.

Już w najbliższą sobotę drużyna Waldhofu będzie miała szansę na kolejne punkty grając w Paderborn. Jej przeciwnikiem będzie SC Verl 1924. Natomiast w niedzielę SV Wehen Wiesbaden zagra z jedenastką Hallescher FC na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama