Reklama

Reklama

Liga niemiecka - 6. kolejka 3. Ligi: FC Viktoria Köln - FC Bayern München II 3-2 (3-1)

W pojedynku 6. kolejki niemieckiej 3. Ligi, który rozegrany został 21 października, zespół Viktorii Koeln wygrał z Bayernem II 3-2 (3-1). Mecz odbył się na Sportpark Höhenberg w Kolonii.

W  pojedynku 6. kolejki niemieckiej 3. Ligi, który rozegrany został 21 października, zespół Viktorii Koeln wygrał  z Bayernem II  3-2 (3-1). Mecz odbył się na Sportpark Höhenberg w Kolonii.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Już na początku meczu piłkarze Viktorii Koeln nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. Tuż po gwizdku sędziego na listę strzelców wpisał się Mike Wunderlich. Asystę zaliczył Lucas Cueto.

Zespół Bayernu II ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała drużyna gospodarzy, strzelając kolejnego gola. W 14. minucie wynik na 2-0 podwyższył Timmy Thiele. Przy zdobyciu bramki pomagał Mike Wunderlich.

W 21. minucie za czerwoną kartkę zszedł z boiska Maximilian Rossmann osłabiając tym samym zespół Viktorii Koeln.

Reklama

Rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 27. minucie kolejną bramkę dla drużyny Viktorii Koeln zdobył Lucas Cueto.

W 28. minucie za Alexandra Lungwitza wszedł Remi Vita. Na boisku zrobiło się niespokojnie. Aby opanować sytuację na trzy minuty przed zakończeniem pierwszej połowy, arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom obu drużyn: Jannowi-Fiete'owi Arpowi i Lucasowi Cueto.

Zawodnicy Bayernu II odpowiedzieli strzeleniem gola. W tej samej minucie na listę strzelców wpisał się Nicolas-Gerrit Kühn. Bramka padła po podaniu Maximiliana Zaisera.

W 46. minucie Dennis Waidner został zmieniony przez Lennego Borgesa, co miało wzmocnić drużynę Bayernu II. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Mike Wunderlicha na Jeremiasa Lorcha.

Niedługo później Jann-Fiete Arp wywołał eksplozję radości wśród kibiców Bayernu II, zdobywając kolejną bramkę w 61. minucie spotkania. To pierwszy gol tego piłkarza w bieżącym sezonie, dla napastnika, to nie jest dobry rezultat. Asystę przy bramce zanotował Timo Kern.

W 66. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Maximiliana Zaisera z Bayernu II, a w 70. minucie Marcela Gottschlinga z drużyny przeciwnej. W 69. minucie w zespole Viktorii Koeln doszło do zmiany. Michael Arantes wszedł za Alberta Bunjaku. Trener Bayernu II postanowił zagrać agresywniej. W 79. minucie zmienił pomocnika Maximiliana Zaisera i na pole gry wprowadził napastnika Lenna Jastremskiego. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością.

Chwilę później trener Viktorii Koeln postanowił bronić wyniku. W 81. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Timmego Thielego wszedł Dario De Vita, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi gospodarzy utrzymać prowadzenie. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry żółte kartki dostał Kai Klefisch, Dario De Vita z Viktorii Koeln i Timo Kern, Nicolas-Gerrit Kühn z drużyny gości. Zespołowi Bayernu II zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem drużyny Viktorii Koeln.

Przewaga zespołu Bayernu II w posiadaniu piłki była ogromna (67 procent), niestety, pomimo takiej przewagi piłkarze przegrali mecz.

Zespół Bayernu II zagrał bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Sędzia starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów piłkarzy. Zawodnicy Viktorii Koeln obejrzeli w meczu cztery żółte kartki oraz jedną czerwoną, a ich przeciwnicy cztery żółte.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę zespół Viktorii Koeln będzie miał szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jego rywalem będzie FC Hansa Rostock. Natomiast w niedzielę SV Waldhof Mannheim 07 zagra z drużyną Bayernu II na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama